Ateizm i wiara

„Wiara ateistów w przypadkowe powstanie całego Wszechświata jest tak absurdalna jak wiara w to, że przejście tornada przez składowisko złomu spowoduje powstanie gotowego do lotu boeinga” – pisał naukowiec Fred Hoyle.

Ateizm jest irracjonalną wiarą w to, iż istnieje tylko świat materialny oraz że ludzkie życie zaistniało przypadkowo i rozwija się na drodze ewolucji, którą kierują ślepe siły natury.

Jak bardzo trzeba być intelektualnie zamkniętym, ażeby twierdzić, iż człowiek oraz makro- i mikrokosmos, z całą swą strukturą molekularnej maszynerii życia, jest efektem działania przypadkowych sił natury! Już najprostsza żyjąca komórka zawiera taki zasób informacji, który zmieściłby się w 5000 egzemplarzy kilkusetstronicowej książki. Czyż nie jest to czytelny znak wskazujący na istnienie Boga?

Odkrycie kodu DNA było dla ateistów szczerze szukających prawdy momentem przełomowym, który skłonił ich do przyjęcia istnienia Boga Stwórcy.

Jedną z takich osób był duchowy przywódca światowego ateizmu prof. Anthony Flew. Po zapoznaniu się z odkryciami naukowymi dotyczącymi kodu DNA uświadomił on sobie, że jest to najgenialniejsze oprogramowanie zawierające niesamowity zbiór informacji zapisanych w informatycznym kodzie.

W kodzie tym zawarta jest charakterystyka wszystkich organów ludzkiego ciała, a więc płeć, kolor oczu i włosów itd. Informacje znajdujące się w kodzie DNA tak kierują procesami rozwoju ludzkiego embrionu, aby ukształtował się zeń konkretny organizm człowieka.

Naukowcy stwierdzili, że dane zawarte w molekule DNA są od niej odrębne i nie są ani materią, ani energią. Stanowią one zapis myśli, co wskazuje na istnienie osobowej, absolutnej inteligencji Boga Stwórcy. Poznając prawdę o DNA, prof. A. Flew zrozumiał, iż ateizm nie ma żadnych podstaw naukowych oraz że jest on ślepą wiarą w przypadkowe powstanie życia i całego Wszechświata.

Dlatego znany naukowiec prof. Fred Hoyle argumentuje, iż wiara ateistów w przypadkowe powstanie Wszechświata oraz pierwszej żyjącej komórki jest tak absurdalna jak wiara w to, że przejście tornada przez składowisko złomu spowoduje powstanie gotowego do lotu boeinga.

Nie mogą się wymówić od winy

Pismo św. mówi jednoznacznie o ludziach, którzy odrzucają prawdę o istnieniu Boga: „Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy. […] Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13,1.5).

A św. Paweł dodaje: „To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy” (Rz 1,19-20). Kto? Ci, „którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1,18).

Grzechy tak mogą zniewolić umysł i serce człowieka, tak wypaczyć jego rozumowanie oraz jego wolę, że wbrew rozumowym przesłankom odrzuci on prawdę o istnieniu Boga.

Święty Paweł stwierdza, że to przez grzechy „znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych, stali się głupimi […]. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę̨ bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę̨ należną̨ za zboczenie” (Rz 1,21-22.26-27).

Święty Jan Paweł II wyjaśnia, że negowanie istnienia Boga jest szczególnego rodzaju głupotą, która „niesie z sobą zagrożenie dla życia. Głupiec bowiem łudzi się, że posiada rozległą wiedzę, ale w rzeczywistości nie potrafi skupić uwagi na sprawach istotnych. Nie pozwala mu to zaprowadzić ładu we własnym umyśle (por. Prz 1,7) ani przyjąć właściwej postawy wobec samego siebie i najbliższego otoczenia. Gdy wreszcie posuwa się do stwierdzenia, że »Boga nie ma« (por. Ps 14[13],1), ujawnia z całkowitą jasnością, jak znikoma jest jego wiedza i jak daleko mu jeszcze do pełnej prawdy o rzeczach, o ich pochodzeniu i przeznaczeniu”(Fides et ratio, 18).

Dojrzała wiara zawsze opiera się na rozumie, a równocześnie – jak pisał św. Augustyn – pomaga lepiej rozumieć. Przez akt wiary przyjmujemy fakt istnienia objawiającego się Boga, otwieramy się na niewidzialną duchową rzeczywistość, której nie możemy poznać własnym rozumem ani swoimi zmysłami.

Bóg się objawia, ale równocześnie jest On Bogiem ukrytym (por. Iz 45,15).

Pan Jezus wyjaśnia mistyczce Alicji Lenczewskiej, dlaczego tak jest: „Ukrywam się, aby nie zniewolić wspaniałością Mojego daru. […] Dziecko Moje, jakże bardzo muszę się ukrywać, aby nie spalić twej duszy ogniem swojej miłości i aby nie zabić twojego ciała mocą swej ojcowskiej czułości. A przecież tak bardzo kocham i pragnę być kochany” (Słowo pouczenia, 430).

Pan Bóg jest Bogiem ukrytym dlatego, że nas kocha i pragnie, abyśmy byli całkowicie wolni w podjęciu decyzji przyjęcia Jego miłości. Wówczas to przez trud życia wiarą będzie mogła rodzić się w naszych sercach autentyczna miłość do Niego.

O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie!

7303-Jedno_serce_aw_550x781905-134-pochodzenie-zycia_550x7817334-2500-traktat-o-prawdziwym-nabozenstwie-do-najswietszej-maryi-panny-1979