Bóg ma dobry plan

„Kto ufa miłosierdziu Mojemu, nie zginie, bo wszystkie sprawy jego Moimi są, a nieprzyjaciele rozbiją się u stóp podnóżka Mojego” (Dz. 723)

Jak piękna jest obietnica, którą składa Jezus! On zawsze dotrzymuje słowa. Czasami spotykamy ludzi, którzy mówią nam różne rzeczy, i wiemy, że na ludzkich obietnicach można się zawieść.

W związku z tym istnieje pokusa, że ilekroć będziemy słyszeli słowo Jezusa, to potraktujemy je tak samo jak słowa ludzi, którzy nas zawiedli. A On nie zawodzi. Pan Jezus odsłania przed nami przyszłość – każdy Jego nieprzyjaciel (każdy zły duch, każdy grzech i każda beznadziejna sytuacja) rozbije się u podnóżka Jego!

Spójrzmy na to, co wynika z tej obietnicy, bo ona ogłasza tryumf Bożego miłosierdzia. Chrystus zaprasza cię do uczestnictwa w Jego zwycięstwie. To uczestnictwo dokonuje się przez ufność. Bóg ma naprawdę dobry plan na twoje życie. W Księdze Jeremiasza Pan mówi:

„Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was – wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swe modlitwy, a Ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca” (Jr 29,11-13).

Nawet jeśli słyszałeś(-aś), że Bóg ma dobry plan na twoje życie i chce, żebyś był(a) szczęśliwy(-a), to pozostaje jeszcze jedno: jak to się stanie? Jaka będzie metoda realizacji tego planu?

Kiedy archanioł Gabriel przyszedł do Maryi i objawił Jej Boży plan, usłyszał Jej słowa:

„Jak to się stanie?” (por. Łk 1,34).

Archanioł odpowiedział: Poddaj się prowadzeniu Ducha Świętego, niech On Cię napełni, okryje i poprowadzi (por. Łk 1,35).

Innymi słowy, powiedział Jej: ufaj! Pozwól się poprowadzić! Jest Ktoś, Kto czuwa nad Tobą. Bądź uległa i posłuszna, a zobaczysz wielkie rzeczy! Maryja zaufała i dzięki temu działy się najpiękniejsze cuda w historii wszechświata!

Potrzebujemy ufności, aby Bóg mógł realizować najlepszy plan na nasze życie. Pan Jezus mówi do św. s. Faustyny:

„Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic. […] Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask.

Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca” (Dz. 1602; 274).

Ufność jest cnotą, o której mówił Pan Jezus także służebnicy Bożej s. Leonii Nastał:

„Gdyby Mi dusze ufały więcej, miałaby ziemia tylu świętych, ilu jest ludzi na ziemi”.

Gdy ufasz w Bożą dobroć, możesz czuć się bezpiecznie, bo Jezus daje obietnicę, że nie zginiesz. Ilekroć nie wiesz, co robić, gdy boisz się o siebie, o swoich bliskich, o swoją przyszłość – zaufaj Mu.

Pan Jezus daje nam ufność jako lekarstwo na nasze poranione lękiem i niepokojem serca. I nie chodzi tu o taką postawę, że mam się napinać, zakasać rękawy i mierzyć się z własnymi wątpliwościami. Chodzi raczej o to, ażeby posłuchać Jego słów i uznać w swoim sercu, że Jezus wie lepiej, i odpocząć z ufnością w Jego obecności. Najważniejsze jest podjęcie decyzji, żeby bardziej ufać Jego słowom niż własnym obawom i lękom.

Do ks. Dolindo Pan Jezus mówi:

„Powiadam ci, że się tym zajmę, jak lekarz. Uczynię nawet cud, jeśli będzie to potrzebne. […] Ufaj zatem tylko Mi, odpocznij we Mnie, całkowicie się na Mnie zdaj. Czynię cuda proporcjonalnie do twojego pełnego oddania się Mi i do oderwania się od twoich myśli. Rozrzucam skarby łask, kiedy jesteś ubogi, całkowicie”.

Zaufać Jezusowi to znaczy ufać coraz mniej sobie: swojemu nastawieniu, odczuciom, wyobrażeniom, planom, jednocześnie będąc coraz bardziej zasłuchanym w Jego słowa i obietnice, czytając je i rozważając w odniesieniu do swojego życia. To pewna droga wzrostu, która wiedzie ku zwycięstwu. Tę prawdę wyrażoną przez Jezusa przekazała także św. s. Faustyna:

„Żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia” (Dz. 1541).

Dlaczego nie doznasz zawstydzenia? Bo Jezus mówi, że wszystkie twoje sprawy stają się Jego sprawami:

„Troszczcie się o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dodane” (Łk 12,30).

A do św. Faustyny mówi, że

„Królestwo Boże to życie Moje w duszy ludzkiej” (Dz. 1784).

W ten sposób wchodzisz w relację z Panem Jezusem, w której ty podejmujesz staranie, by troszczyć się tylko o Niego, a On troszczy się o ciebie i o wszystko, co dla ciebie dobre. To właśnie o to Mu chodziło, gdy mówił do Marty w Betanii:

„Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba »mało albo« tylko jednego” (Łk 10,41b-42).

Czyż to nie jest wspaniałe? Masz wszystko wspólne z Bogiem całego Wszechświata. On jest wszechmocny. W Jego rękach jesteś ty i wszystkie twoje sprawy. Czy cokolwiek mogłoby ci zagrozić?

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Antidotum na śmierć. M. Piotrowski.W strumieniach miłosierdziaCuda Miłosierdzia Bożego