Wiara Zobacz

Bóg stał się prawdziwym człowiekiem

Dla każdego, kto szczerze szuka prawdy, narodzenie Jezusa w Betlejem, Jego życie, nauczanie, śmierć i zmartwychwstanie oraz powstanie chrześcijaństwa jest najważniejszym, cudownym, historycznym faktem.

Niewidzialny, nieogarniony ludzkim rozumem Bóg najpełniej objawił nam prawdę o sobie, stając się prawdziwym człowiekiem w łonie Maryi Dziewicy. Urodził się jako bezbronne niemowlę w skrajnym ubóstwie betlejemskiej stajni.

Syn Boży, druga Osoba Trójcy Świętej, staje się prawdziwym człowiekiem, aby nas zbawić, wyzwolić ze strasznej niewoli grzechu, szatana i śmierci oraz dać nam udział w swojej Boskiej naturze (por. 2 P 1,4).

Tylko ludzie, „którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1,18), są zamknięci na przyjęcie i uznanie tego faktu.

Kiedy narodził się Jezus?

Liczne teksty żydowskie i chrześcijańskie, a także pisma historyków rzymskich: Tacyta, Pliniusza Młodszego, Swetoniusza, oraz żydowskiego historyka Józefa Flawiusza potwierdzają fakt istnienia Jezusa.

Ze wszystkich historycznych postaci starożytności Jezus Chrystus ma najbogatszy i najbardziej udokumentowany materiał biograficzny. Jezus urodził się, kiedy władcą cesarstwa rzymskiego był cesarz Oktawian August (30 przed Chr. – 14 po Chr.), a królem Judei był Herod Wielki (37 przed Chr. – 4 po Chr.).

W 525 r. papież Jan I polecił scytyjskiemu mnichowi Dionizemu Małemu (Dionysius Exiguus), aby ten ustalił dokładną datę narodzenia Jezusa Chrystusa. Według obliczeń Dionizego Jezus narodził się w Betlejem w 754 r. od założenia Rzymu.

Jednak współczesne obliczenia wykazały, że mnich pomylił się w swoich rachubach o 6-7 lat. Jezus urodził się więc w 747/748 r. od założenia Rzymu, czyli w 7/6 r. przed nową erą. Pomimo tej pomyłki data narodzenia Jezusa podana przez Dionizego stała się początkiem liczenia czasu „nowej ery”.

Jezus Chrystus jest największą i najważniejszą postacią w historii ludzkości. Jego narodzenie spowodowało podział dziejów na „starą erę” – przed Chrystusem i „nową erę” – po Chrystusie.

Prawda o Bożym narodzeniu

To, co radykalnie odróżnia chrześcijaństwo od innych religii, to szokująca prawda o Bożym narodzeniu: prawdziwy Bóg stał się prawdziwym człowiekiem.

Rodząc się jako bezbronne dziecko w Betlejem, Pan Bóg pokonuje nieskończony dystans dzielący ludzi od Stwórcy wszystkiego, co istnieje.

Kierując się bezinteresowną miłością, Jezus Chrystus, jako prawdziwy Bóg i człowiek, bierze na siebie grzechy wszystkich ludzi, aby w swojej śmierci i zmartwychwstaniu dokonać ostatecznego zwycięstwa nad szatanem, grzechem i śmiercią, aby umożliwić nam zjednoczenie się z Nim w miłości.

Miłość pomiędzy Bogiem i człowiekiem nigdy nie zrodzi się w sytuacji konieczności lub przymusu, ale tylko wtedy, gdy będzie całkowita wolność wyboru. Dlatego Pan Bóg, objawiając się w Jezusie Chrystusie, z szacunku do wolności człowieka pozostał Bogiem „ukrytym”.

Nie chciał nas zniewolić wszechmocą swojego piękna i dlatego Bóstwo Jezusa pozostało „ukryte” w Jego człowieczeństwie, i jest ono możliwe do rozpoznania tylko w ciemnościach wiary.

Dzieciątko Jezus jest więc objawieniem pokornej miłości i miłosierdzia Trójjedynego Boga i równocześnie hołdem złożonym wolności człowieka. Jego wszechmocna miłość wyraża się w bezbronności Niemowlęcia w Betlejem, w pokorze sługi, który umywa nogi (por. J 13,8), oraz w fakcie, że Jezus wziął na siebie grzechy wszystkich ludzi, doświadczając straszliwego cierpienia i śmierci.

Uczynił to wszystko, aby nas zbawić, by otworzyć nam drogę do pełni szczęścia w niebie.

W człowieczeństwie Jezusa odkrywamy tajemnicę Boga, który jest jeden, ale w trzech osobach: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Pan Jezus mówi:

„A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał” (J 12,45);

„Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30).

Tajemnica ta jest dostępna tylko dla ludzi, którzy uwierzyli, a ich wiara „działa przez miłość” (Ga 5,6).

W tajemnicy Bożego narodzenia odkrywamy radosną prawdę, że przez tajemnicę wcielenia Pan Bóg „zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Gaudium et spes, 22). Dzięki temu każda istota ludzka ma nieskończoną godność dziecka Bożego oraz prawo do wolności sumienia i życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. Jak uczył św. Jan Paweł II:

„Jeżeli tak uroczyście obchodzimy narodzenie Jezusa, czynimy to dlatego, aby dać świadectwo, że każdy człowiek jest kimś jedynym i niepowtarzalnym” (25 grudnia 1978 r.).

O godności i wartości człowieka nie decyduje jego status społeczny, kolor skóry, iloraz inteligencji ani stan zdrowia. O godności człowieka decyduje jego człowieczeństwo, z którym zjednoczony jest Jezus Chrystus:

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).

Tak więc z każdym człowiekiem zjednoczony jest Jezus, aby prowadzić nas do pełni szczęścia w niebie. Tajemnica Bożego narodzenia ciągle na nowo się uobecnia.

Jezus Chrystus – wcielony Bóg – nieustannie przychodzi do „swojej własności” i, niestety, nadal są tacy, którzy – tak jak w Betlejem – nie chcą Go dzisiaj przyjąć (por. J 1,11).

Tylko w tym człowieku, który podejmuje trud życia według zasad Ewangelii, trwa na codziennej modlitwie, podnosi się z każdego upadku w sakramencie spowiedzi i przyjmuje Jezusa w Eucharystii „jako swój chleb codzienny, […] codziennie wypełnia się tajemnica Bożego narodzenia, cud Słowa Bożego, które staje się ciałem” (św. Edyta Stein).

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Z narodzeniem Jezusa było tak...Alicja Lenczewska. Myśli na każdy dzień. Oprawa miękkaAntidotum na śmierć. M. Piotrowski.