Zagrożenia duchowe Zobacz

Fałszywi prorocy

Sty 27, 2020 Małgorzata Sołtyk

Harmonia ze światem, samodoskonalenie, nieograniczony potencjał ukryty w człowieku, pozytywne myślenie, nowa religia pokoju łącząca wszystkie dobre elementy istniejących na świecie religii, starożytna mądrość pogańskich religii… Te pozornie piękne hasła kryją w sobie poważne zagrożenia dla duchowego życia człowieka.

Pan Jezus jeszcze przed swoją męką i śmiercią na krzyżu udzielił bardzo ważnej przestrogi:

„Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. […]

Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24,4-5.10-13).

Nowa era

Słowa Pana Jezusa niosą niezmienną prawdę, którą także my dziś powinniśmy wziąć sobie do serca. Od czasów życia Chrystusa na ziemi pojawiło się wielu fałszywych „zbawców”, którzy mieli swój pomysł na stworzenie raju na ziemi i na uszczęśliwienie człowieka.

Historia uczy, że skutki działalności takich osób były zawsze tragiczne. Wystarczy wspomnieć choćby komunizm, próbę budowania świata bez Boga, który przyniósł śmierć milionom ludzi.

Także dziś, w sposób zarówno jawny, jak i zakamuflowany, rozprzestrzenia się idea, która odwodzi ludzi od Chrystusa – źródła jedynej prawdy i od Kościoła – szafarza Bożej łaski. Chodzi o

„New Age (nową erę) – utopijny pogląd, że nadchodzi nowa era duchowej różnorodności i siły (Era Wodnika), w której rozwiązane zostaną dotychczasowe struktury społeczne, by doprowadzić ludzkość do całkowitej wolności i szczęścia” (s. Michaela Pawlik OP, Utopijny raj – New Age, Sandomierz 2008).

Zakamuflowane niebezpieczeństwo

Trudność w określeniu granic działalności ruchu New Age polega na tym, że stanowi on duchowy miszmasz. Zapożycza pojęcia, elementy z różnych religii, także z chrześcijaństwa, wypaczając ich właściwy sens. Dlatego tak ważne jest ostrzeżenie Pana Jezusa i Jego wezwanie do czujności:

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce” (Mt 7,15-17).

Świadectwa osób nawróconych ukazują nieraz, jak łatwo można zostać zwiedzionym przez na przykład obecność w gabinecie bioenergoterapii obrazów świętych albo przywoływanie przez uzdrowiciela czy jasnowidza imienia Maryi, Jezusa, świętych bądź przez cytowanie Biblii. Mimo takiego kamuflażu okultyści, czyli osoby posługujące się tajemnymi siłami, tak naprawdę działają mocą złego ducha.

Wiara „na szybko”

Budowanie relacji z Bogiem, rozwój duchowy nie jest rzeczą łatwą. To proces, który wymaga od człowieka pokory, cierpliwości, zaufania Bogu, współpracy z Jego łaską i walki z własnymi słabościami. To zadanie na całe życie.

Oferty szybkiego duchowego efektu, „cudownego” sposobu na oświecenie, łatwo osiągalnego „zbawienia” bez krzyża i cierpienia są pułapką. Nawet gdy zawierają elementy zaczerpnięte z chrześcijaństwa, nie mają z nim nic wspólnego.

Za przykład może tu posłużyć Latarnia Szczytu, kult o zasięgu światowym, który rzekomo umożliwia ludziom osiągnięcie „wniebowstąpienia” bez czekania do momentu śmierci i dalsze życie jako nieśmiertelny mistrz (Pan Jezus także jest tam przedstawiany jako jeden z „wniebowstąpionych” mistrzów).

Moira Noonan, która przez 20 lat była w ruchu New Age (historię jej nawrócenia można przeczytać w numerze 4-2017 „Miłujcie się!”), przekazuje:

„Znam modlitwy Latarni Szczytu, bo byłam z nimi związana. Używają modlitw i różańca będących kompletną kpiną z wiary katolickiej. Ich różańce nie są wyposażone w krzyże, mają za to swoje święte medaliki. Odmawiają Ojcze nasz, ale zmieniają słowa. Odmawiają Zdrowaś, Maryjo, ale opuszczają słowa: »módl się za nami, grzesznymi«. Posługują się modlitwą do św. Michała Archanioła, aby ich chronił, ale nazywają go »Mistrzem Michałem«. On też jest »wniebowstąpionym« mistrzem!”

Elementy zaczerpnięte z chrześcijaństwa nie czynią tego kultu chrześcijańskim, ale mają one dawać pozór wiarygodności.

Kto tu jest Bogiem?

New Age zaprzecza pierwszemu przykazaniu. W tym ruchu to człowiek jest dla siebie bogiem. Sam ustala własne zasady i wartości. Bóg nie ma już nic do powiedzenia. Nawet gdy w nauczaniu pojawia się postać boga, to nie jest to Bóg w rozumieniu chrześcijańskim.

Na przykład założone przez Mary Baker Eddy Kościoły Chrześcijańskiej Nauki (a także wyrosłe z nich Kościoły Jedności i Unitariańskich Uniwersalistów) mimo swej sugestywnej nazwy wcale nie głoszą chrześcijańskiej nauki. Moira Noonan zauważa, że:

„Nauczają one o Trójcy Świętej jako o trzech instancjach wchodzących w skład istoty, która uosabia kult Siebie. Boga określają często takimi wyrażeniami, jak »Duch życia«, »Uniwersalny Umysł«, »Najwyższa Inteligencja« czy »Wielki Architekt«. Ich Bóg nie ma nic wspólnego ze Zbawcą i znaczy tyle co »świadomość«”.

Założyciele wymienionych Kościołów nazywają swoje nauczanie Nową Myślą. Moira Noonan kontynuuje:

„Uczyłam się tego przez wiele lat. W Nowej Myśli chodzi o zmianę świadomości. W gruncie rzeczy nie jest to nawet religia, lecz rodzaj psychologii prania mózgu. Według tej osobliwej psychologii jesteśmy częścią nieskończonego umysłu. Bóg to nic innego jak nieskończona, bezkształtna energia, kosmiczna siła. Nadajemy jej kształt, formując z niej świat mocą naszych myśli. To my jesteśmy absolutnymi twórcami naszego świata.

Zmieniając myślenie, zmieniamy uwarunkowania naszego życia. Możemy manifestować [czyli zmieniać rzeczywistość – przyp. M.S.], gdyż nasza czysta wola stanowi zasadę naszego wszechświata. Nowa Myśl uzasadnia tę ideę odwołaniami do Biblii i prowadzi całe kursy biblijne, stosując tę »metafizyczną« interpretację”.

To iście diabelski pomysł, by podpierając się autorytetem Pisma Świętego, głosić naukę całkowicie sprzeczną z jego przesłaniem.

Cel i owoce działania

Szczytem życia chrześcijańskiego na ziemi jest całkowite przyjęcie woli Bożej i poddanie się człowieka Bożemu prowadzeniu. To pewna droga do zjednoczenia z Bogiem w wieczności, czyli do absolutnego szczęścia i pełni miłości.

Wejście w praktyki okultystyczne też ma jakoby przynieść człowiekowi szczęście. Jednakże jest to szczęście rozumiane opacznie, bo jest ono utożsamiane z posiadaniem tajemnych mocy, które mają służyć człowiekowi do zdobywania władzy, bogactwa, zdrowia oraz nadprzyrodzonej wiedzy. Takie działanie odwołuje się do sił demonicznych i stanowi bunt wobec Boga.

Zupełnie inaczej jest, gdy cudowne wydarzenia dzieją się w Kościele. Mocą Ducha Świętego ludzie dostępują uzdrowienia, otrzymują duchowe rozeznanie, zostają obdarowani różnymi darami. Moira Noonan słusznie zauważa:

„Darami Ducha Świętego są dzieła służby pełnionej po to, by Ciało Chrystusa mogło się rozrastać. Nie używa się ich dla okazania mocy. Dary te nie wynoszą człowieka ponad innych”.

To kluczowe rozróżnienie. Dary pochodzące od Boga służą umocnieniu wiary, a nie karmieniu pychy człowieka. Ich celem nie jest również wywoływanie sensacji.

Kto za tym stoi?

Skutki daru nadprzyrodzonego umożliwiają rozeznanie, od kogo on pochodzi – albo od Boga, albo od szatana. Trzeciej możliwości nie ma. W świecie duchowym inne, „neutralne”, siły nie istnieją. Moira Noonan dzieli się własnym świadectwem:

„Umiejętności paranormalne są parodią darów Ducha Świętego. Jeśli otrzymujesz informacje od istoty przynależącej do sfery paranormalnej, tym, który ci je przekazuje, jest demon. Wiem to, bo sama odgrywałam rolę medium”.

A skoro dar pochodzi od złego ducha, to nie może on przynieść dobrych owoców. Nawet gdy z początku wynikają z niego jakieś korzyści, na przykład moc uzdrowicielska czy wiedza. Są to pozorne dobra, gdyż celem złego ducha jest zawsze zniszczenie człowieka. Moira, która na sobie doświadczyła działania demonów, przekonuje:

„Oznaką demonów jest zepsucie. To kłamcy. Coraz głębiej prowadzą człowieka w grzech. Niewidzialne demony ruchu New Age zazwyczaj pogrążają człowieka w grzechach nieczystości, usprawiedliwiając rozwiązłość. Przynoszą ze sobą także ducha opresji, by ludzi nękało poczucie winy.

Duch Święty ukazuje nam nasz grzech, ale nas nie dręczy. Nie wprawia nas w stan druzgocącej rozpaczy. Przekonując nas o grzechu, Duch Święty wzywa jednocześnie do skruchy, dzięki której zostajemy uwolnieni. To się nie zdarza w świecie okultystycznym. Duchy demoniczne wciągają człowieka w grzech coraz głębiej”.

Od tej reguły nie ma odstępstw. Nie wolno wchodzić ze złym duchem w żadne układy, bo ceną za to jest życie wieczne człowieka.

Być jak Bóg

Posiadanie Boskiej władzy, wiedzy, nieśmiertelności kusi człowieka od zawsze. Już pierwsi rodzice w raju dali się zwieść obietnicy szatana:

„gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło” (Rdz 3,5).

Dziś te słowa w pewnym sensie parafrazuje New Age. Moira Noonan, czerpiąc wiedzę ze swojej wieloletniej działalności w tym ruchu, uświadamia:

„Wyznawcy New Age o realnym Jezusie Chrystusie zwykle nie mówią, a jeśli wiążą z Nim jakieś określenia, to takie jak: »kosmiczny Chrystus«, »świadomość Chrystusowa« czy też »Jezus, wniebowstąpiony mistrz«. Jeśli oddasz się określonym praktykom, osiągniesz »świadomość Chrystusową«. Będziesz myślał jak »Chrystus«, a więc faktycznie zostaniesz kolejnym »Chrystusem«.

Kurs cudów głosi, że wszyscy jesteśmy potencjalnymi »Chrystusami«, na razie jednak nie przebudziliśmy się jeszcze do »Chrystusowego« poziomu boskości w nas samych. Gdy się przebudzimy, rozwiążemy wszystkie problemy świata. Wszędzie zapanuje pokój, a Duch Święty nie będzie potrzebny”.

Jest to stare szatańskie kłamstwo, tyle że w nowej odsłonie. Gdy człowiek odrzuca Boga, staje się wówczas bezbronny wobec niszczącego działania złego ducha. Diabeł tylko czeka na ten moment, by człowieka upodlić, by go zniewolić i wtrącić na wieczność do piekła. Dlatego tak ważne jest trwanie w relacji z Bogiem i unikanie wszystkiego, co ma choćby pozór zła (por. 1 Tes 5,22).

Trybunał miłosierdzia

Od Stwórcy pochodzi wszelkie dobro, szczęście i łaski potrzebne człowiekowi. Każdy może korzystać z Bożego, niewyczerpanego źródła miłości poprzez sakramenty, zwłaszcza Eucharystię i spowiedź, modlitwę oraz czytanie Pisma św. Także dla tych, którzy odwrócili się od Boga, ale pragną nawrócenia, to źródło jest dostępne.

Osoby, które weszły w okultyzm, powinny jak najszybciej prosić Boga o przebaczenie i pomoc w zerwaniu ze wszystkimi grzechami. Niezbędna jest tutaj szczegółowa spowiedź, z wymienieniem wszystkich rodzajów podejmowanych praktyk (warto również udać się do księdza egzorcysty, który wedle potrzeby służy rozmową, modlitwą uwolnienia albo modlitwą egzorcyzmu).

Konieczne jest także radykalne zerwanie z wszelkimi złymi praktykami oraz pozbycie się okultystycznych przedmiotów i książek o tej tematyce. Po takim oczyszczeniu duszy i otoczenia trzeba wypełnić życie Bogiem i Jego łaską. Pan Jezus sam przekazał św. s. Faustynie, jak bardzo pragnie udzielać swych łask:

„Serce moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że Ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum, jako Król miłosierdzia pragnę obdarzać dusze łaskami, ale [one] nie chcą ich przyjąć. […]

O, jak wielka jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości; serce moje napawa się samą niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie; na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do Mnie po łaski” (Dz. 367).

Nasz Bóg, Stwórca wszechświata, w pokorze ukrywa się pod postacią Hostii i czeka, aż do Niego przyjdziemy. Już na ziemi pragnie nas obdarowywać niezliczonymi łaskami, a w niebie przygotował niepojęte skarby dla każdego. Jakże można odrzucić takie zaproszenie?

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Antidotum na śmierć. M. Piotrowski.Wyrwana z ciemności. New Age, wiara chrześcijańska i walka o dusze - Moira NoonanMagia - cała prawda - Wydanie III uzupełnione