Młodzież Zobacz

Miłość nigdy nie ustaje

Prawdziwa miłość to pragnienie i działanie, którego celem jest dobro drugiej osoby. Największym dobrem dla człowieka jest całkowita przynależność do Boga – jedynego źródła miłości. Tylko Pan Bóg gwarantuje, że „miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13,8).

Pan Jezus tłumaczył mistyczce A. Lenczewskiej, że

kochać  ludzi „to nie znaczy przeżywać stany emocjonalnej radości z powodu tego, że zaspokoili twoje pragnienia. Kochać ludzi to znaczy świadczyć im dobro, które prowadzi ich do nieba niezależnie od uczuć i emocji, jakie zjawiają się w twoim sercu” (Słowo pouczenia, 170).

Każda ludzka osoba należy do Boga i dlatego ma nieskończoną godność i wartość. Nie można jej traktować tak, jak używa się rzeczy.

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. […]

Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa, będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy!” (1 Kor 6,12-13.15).

Grzechy nieczyste, a więc współżycie przed- i pozamałżeńskie, pornografia, akty homoseksualne oraz wszystkie inne działania, których celem jest wywołanie pozamałżeńskich doznań seksualnych, zadają straszne cierpienie Chrystusowi, ponieważ te grzeszne praktyki zabijają miłość, pogłębiają egoizm i oddają człowieka pod panowanie sił zła.

Prawdziwa miłość

Prawdziwa miłość angażuje całą osobę w sferze duchowej, biologicznej, psychicznej oraz emocjonalnej. Czysta miłość rodzi tylko dobro, nigdy nie zniewala, lecz przynosi wolność.

Dlatego człowiek, który panuje nad swoimi uczuciami i zmysłami, który jest panem samego siebie, jest zdolny do miłości, czyli do bezinteresownego daru z siebie samego.

Taki człowiek nie ulega pożądliwości i dopiero po przyjęciu sakramentu małżeństwa rozpoczyna współżycie seksualne, bo jest świadomy, że tylko Jezus Chrystus obecny w sakramencie małżeństwa daje prawo do tego najbardziej intymnego zjednoczenia.

Gdy mąż i żona są w stanie łaski uświęcającej, wówczas ich małżeński akt staje się sakramentalnym znakiem obecności Chrystusa, źródłem ich wzajemnego uświęcenia, uczestniczeniem w życiu i miłości Trójcy Świętej.

Pan Bóg pragnie, aby współżycie seksualne było wyrazem małżeńskiej miłości i służyło przekazywaniu życia. Dlatego powinno mieć ono miejsce tylko w sakramentalnym związku małżeńskim.

Przygotowując się do małżeństwa, dziewczyny powinny pamiętać, że ich potrzeba bliskości i czułości jest często mylnie odbierana przez chłopców jako zaproszenie do współżycia.

W takich sytuacjach chłopak powinien zachować się jak rycerz, który broni ukochanej dziewczyny najpierw przed swoim egoizmem, a także przed egoizmem innych osób.

Seksualność obejmuje całą osobę, a więc ludzką duszę i ciało. Trzeba nauczyć się rozumem i wolą kontrolować swój popęd płciowy, podporządkowując go normom moralnym, a więc wymaganiom, jakie stawia miłość. W tym celu konieczna jest codzienna asceza.

Mistyczka A. Lenczewska zapisała takie słowa Pana Jezusa:

„Żeby być człowiekiem mądrym, trzeba żyć w ascezie. Mądrość jest ponad dobrocią, bo człowiek mądry zawsze wybierze dobro i to, co prowadzi do najwyższego Dobra – do Miłości.

Ponieważ człowieka uczyniłem synem Moim, nie chcę traktować go jak niewolnika czy przedmiot. Uczyniłem go partnerem Moim w miłości, a więc zupełnie wolnym w dokonywaniu wyboru. Miłość musi być darem całkowicie dobrowolnym. W przeciwnym bowiem wypadku nie jest miłością.

Dlatego świat, w którym umieściłem człowieka, stwarza idealne warunki wyboru dla każdego i w każdym etapie jego rozwoju. Grzech jest pomyłką w wyborze, która najczęściej spowodowana jest głupotą. Ale jest też winą, bo głupota jest zawiniona zaniedbaniem.

Głupota i zaniedbanie wzajemnie się warunkują i oddzielają od Mądrości i Miłości – od Boga. Asceza jest potrzebna, bo ona prowadzi do właściwego wyboru. Do wybierania tego, co jest wartością prawdziwą. Obejmuje wszystkie sfery życia:

– myśli, uczucia i wolę – tzn. wszystkie władze duszy,

– pragnienia ciała, całe życie zmysłów oraz organizmu biologicznego.

Nie jest ona udręczeniem człowieka, ale wyborem wyższego dobra podyktowanym miłością. Miłość domaga się czynów, a spełnianie ich napełnia radością i niesie pokój. Nie ma wyboru bez alternatywy. Stąd zło i dobro, w zakresie których przebiega linia ludzkiego życia. Od ciebie zależy, po której stronie będziesz” (SP, 118).

Czystość serca

Trzeba pamiętać, że miłość małżonków nie ogranicza się do jej seksualnego wyrazu. Według statystyk na 100 godzin małżeńskiego życia przypada tylko 1 godzina współżycia seksualnego. Przez 99 godzin małżonkowie powinni zatem w sposób pozaseksualny okazywać sobie wzajemną miłość. A do takiego przeżywania miłości są zdolni tylko ludzie czystego serca. Czystość serca zaś wyraża się w myślach, słowach i czynach.

Czystość seksualna przed ślubem to nie tylko brak seksualnego współżycia, ale także całkowite powstrzymanie się od wszelkich działań seksualnych, a więc od samogwałtu, oglądania pornografii oraz od wszelkich zachowań dostarczających bodźców dotykowych, które wywołują seksualną przyjemność.

Tylko człowiek, który jest w stanie łaski uświęcającej, potrafi kochać, ponieważ ktoś taki ma czyste serce, całkowicie oddane Bogu.

Zapragnij więc stać się człowiekiem czystego serca. Zacznij pracować nad swoim charakterem, ucz się samokontroli, nie ulegając zachciankom. Nawiązuj codzienny osobisty kontakt z Chrystusem i z Matką Bożą na modlitwie oraz w sakramentach pokuty i Eucharystii.

Nie myl pożądania i uczuć z miłością. Unikaj pornografii, nie ulegaj propagandzie seksualnej swobody. Rozsądnie korzystaj z mass mediów. Dobieraj sobie przyjaciół, którzy w swoim życiu kierują się chrześcijańskimi wartościami, zachowaj skromność w ubiorze i zachowaniu.

Nieocenioną pomocą w Twoim dojrzewaniu do miłości jest wspólnota Ruchu Czystych Serc, do której zaprasza Cię Pan Jezus.

Ruch Czystych Serc

Tak motywował swoje przystąpienie do RCS Romek:

„Ruch Czystych Serc stanowi odpowiedź na moje modlitwy i widzę, że Chrystus zaprasza mnie, abym do tego ruchu przystąpił. Mając przez wiele lat problemy z czystością i teraz dostrzegając skutki popełnienia kiedyś grzechów nieczystości, zapragnąłem trwać w czystości ducha i ciała dla Jezusa!

Zorientowałem się, że nie ma we mnie miłości i nie potrafię kochać, panować nad swoją seksualnością i popędami. Jednak pewnego dnia Bóg w czasie Mszy św. pozwolił mi obserwować ojca z kilkuletnim synem.

Synek ten często przytulał się do swego ojca; widać było, że czuje się przy nim bezpiecznie oraz że jest szczęśliwym i kochanym dzieckiem. Kulminacją było to, kiedy przechodząc obok nich, usłyszałem jak chłopczyk powiedział:

»Tato, kocham cię!«.

Zapragnąłem też mieć dzieci, żonę, rodzinę, żeby kochać i przekazywać tę miłość. Wtedy po raz pierwszy w ręce wpadło mi czasopismo »Miłujcie się!«. Wcześniej przechodziłem obojętnie obok prasy katolickiej. A tu nagle mam tę gazetę.

Już pierwsze artykuły wypełniły mnie radością, spokojem i dziwnym pragnieniem, aby przeczytać to pismo do końca. Właściwie to wprost nie mogłem się oderwać od czytania. I kiedy pod koniec zobaczyłem Modlitwę zawierzenia RCS i ją przeczytałem, to się okazało, że zawierała ona dokładnie te same intencje, w których się modliłem od dawna!

Zrodziło się we mnie wtedy ogromne pragnienie, aby do tego Ruchu przystąpić, gdyż widziałem, że sam Jezus mnie zaprasza i wskazuje mi drogę. Oczywiście to wbrew pozorom nie było takie proste. Wydawałoby się, że pójście do spowiedzi, przyjęcie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i odmówienie Modlitwy zawierzenia RCS, a potem już z wiarą wypełnianie zobowiązań w niej zawartych będzie łatwe. Ale szatan nie odpuszczał…

Chyba minął rok od przeczytania przeze mnie pierwszy raz tej modlitwy do odmówienia jej i zawierzenia siebie Jezusowi. W trakcie tego roku jednak towarzyszyło mi wiele modlitwy, Mszy Świętych, różańców, godzin na adoracji Pana Jezusa.

Dziś jestem pewny tego swojego zawierzenia i przede wszystkim pragnę z całego serca wypełniać zadania, które się z nim wiążą. Wydoroślałem i podchodzę do tego bardzo serio. Wierzę, że czeka mnie wielka przygoda życia!”.

Jezus pragnie w każdym z nas ukształtować serce czyste, bo tylko wtedy będziemy umieli kochać. Umiejętność panowania nad sobą, nad swoimi uczuciami, nad całą sferą związaną ze zmysłowością i seksualnością zdobywa się ciężką, codzienną pracą nad sobą w zjednoczeniu z Jezusem. Pan Jezus mówi:

„beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5),

i zaprasza Cię, abyś codziennie całkowicie zawierzał(a) Mu siebie, aby On mógł Cię leczyć, uwalniać Cię od wszelkich grzechów i czynić zdolnym(-ną) do miłości. Dojrzewanie do miłości, czyli pójście najprostszą drogą do nieba, jest Twoim najważniejszym zadaniem życiowym. Dlatego Pan Jezus zaprasza Cię do wspólnoty Ruchu Czystych Serc.

Kto może wstąpić do RCS? Każdy, kto pragnie codziennie oddawać Jezusowi swoje serce, by On mógł je leczyć, uwalniać od egoizmu, od wszelkiego grzechu i napełniać je darem czystej miłości.

Jakie są wymagania? Szczera gotowość wypełnienia wszystkich zobowiązań zawartych w Modlitwie zawierzenia RCS.

Kiedy i jak można przystąpić do Ruchu Czystych Serc?

W każdej chwili! Najpierw pójdź do spowiedzi św., a kiedy przyjmiesz Jezusa w Komunii św., oddaj Mu siebie na Jego wyłączną własność, odmawiając Modlitwę zawierzenia RCS.

Powiadom naszą redakcję o swoim przystąpieniu do RCS, żebyśmy mogli wpisać Cię do Księgi czystych serc i przesłać Ci specjalne błogosławieństwo.

Pamiętaj o codziennym odmawianiu Modlitwy zawierzenia RCS oraz o tym, że „Miłujcie się!” jest pismem formacyjnym członków RCS na całym świecie (wydajemy je w 23 wersjach językowych). Dlatego czytaj je regularnie i czuj się współodpowiedzialny(-ną) za ewangelizację swojego środowiska przez modlitwę, przykład swojego życia i poprzez „Miłujcie się!”.

Podziel się swoim świadectwem wiary z innymi czytelnikami na łamach naszego pisma, spisując i przesyłając je do naszej redakcji.

W redakcji codziennie modlimy się za wszystkich członków RCS na różańcu oraz Koronką do miłosierdzia Bożego. Na codzienny trud dojrzewania do miłości z serca Wam błogosławię.

ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Antidotum na śmierć. M. Piotrowski.Twoje życie. Nowe rozmowy z dziewczyną o życiu, rodzinie, małżeństwie, płciowości, miłościDemony seksu