Miłość to dar z siebie

Każdy człowiek pragnie kochać i być kochanym. Doświadczenie miłości jest zapisane tak głęboko w naszych sercach, że spełnienie wszelkich innych marzeń nie daje spodziewanej satysfakcji i pozostawia niedosyt, jeśli nie ma ich z kim dzielić.

Ludzie najpełniej realizują siebie poprzez miłość. To znaczy, że każdy człowiek staje się w pełni sobą, gdy nauczy się naprawdę kochać. Tylko czym jest prawdziwa miłość? Jakie ma cechy? Jak ją w swoim życiu zrealizować?

W Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” Sobór Watykański II używa stwierdzenia, że „miłość to bezinteresowny dar z siebie samego”. Brzmi pięknie i górnolotnie, ale wprowadzenie tych słów w życie wiąże się z ogromnym trudem.

Etapy rozwoju miłości

  • Ty jesteś dla mnie (zakochanie) – na tym etapie związku skupiamy się bardzo mocno na własnych przeżyciach. Często towarzyszą temu uczucia, takie jak: zazdrość, zachłanność, zachwyt i euforia, oraz postawy: odejście od grupy, podporządkowanie się drugiej osobie, udawanie kogoś, kim się nie jest, egoizm.
  • Ty i ja jesteśmy dla siebie (praca nad związkiem) – etap, w którym chcemy się ze sobą wszystkim dzielić, uczestniczyć w życiu drugiej osoby, pomagać jej, słuchać – i tego samego wymagamy dla siebie. Towarzyszą temu postawy: otwartości, zaufania, przywiązania, zachłanności, oczekiwania na spełnienie moich wymagań, frustracja w przypadku ich niespełnienia.
  • Ja jestem dla ciebie (miłość) – najwyższy etap rozwoju miłości: ja daję swoje 100 procent dla ciebie, chcę być blisko, towarzyszyć ci i dawać ci warunki do rozwoju, przyjmuję z otwartością to, co chcesz mi dać, nie zmuszam cię do zmian, ale swoją postawą motywuję cię do bycia lepszym człowiekiem. Towarzyszą temu postawy: przyjaźni, zaufania, radości, poczucia spełnienia i sensu. Etap ten ma szansę zaistnieć w przypadku osób dojrzałych i kochających samych siebie oraz w pełni oddanych sobie nawzajem.

Zakochanie

Miłość często bywa mylona z zakochaniem, które, owszem, jest częścią miłości, ale tylko jedną z jej początkowych faz. Zakochanie jest stanem bardzo mocno powiązanym z reakcjami biologiczno-chemicznymi naszego ciała.

Działające w ciele ludzkim neuroprzekaźniki i hormony w trakcie zakochania potęgują nasze doznania i powodują, że stan ten sprawia wielką przyjemność osobom, które go odczuwają. Substancje te działają na nasz mózg podobnie jak narkotyki, wprowadzając nas w stan euforii i podniecenia na samą myśl o ukochanej osobie. Sytuacja taka sprawia, że chcemy być blisko osób, które są obiektami naszego zakochania; dążymy do tego, aby uczucie, którego doświadczamy, nie znikło.

Osoby zakochane używają często określenia „kocham się w nim” lub „kocham się w niej”, które dobrze obrazuje istotę zakochania. Oznacza ono bowiem, że kocham „siebie” w drugim człowieku, kocham „się” czuć w ten wyjątkowy sposób, kocham „się” tak zachowywać.

Innymi słowy, głównym obiektem moich zainteresowań jestem ja sam(a). Skoro tak mocno koncentruję się na sobie, to nie można w fazie zakochania mówić o dojrzałej miłości.

Namiętność, główny składnik zakochania, trwa średnio około dwóch lat. Po tym czasie, jeśli nie pojawi się bliskość i zobowiązanie, związek się kończy. Ludzie zakochani na fali uczuć i doznań często wchodzą w małżeństwo, które po kilku latach kończy się rozwodem. Takie osoby przychodzą do poradni z wielkim rozczarowaniem, obwiniając siebie nawzajem.

Ku miłości

W swoich wykładach doradca rodzinny Jacek Pulikowski często podkreśla wagę budowania wspólnego życia na dobrym fundamencie. Stanowią go między innymi takie wartości, jak: otwartość na życie, doskonalenie umiejętności budowania relacji, chęć podjęcia pracy nad sobą oraz zrozumienie, czym jest prawdziwa miłość, a dla chrześcijan przede wszystkim wiara w Jezusa Chrystusa.

Najczęściej myślimy, że przeciwieństwem miłości jest nienawiść, samotność, brak zaufania, kłamstwo. Tymczasem bezpośrednim przeciwieństwem miłości jest egoizm. Jeśli jest się egoistą, to nie potrafi się naprawdę kochać.

Miłość jest najbardziej niezwykłą postawą wyrażoną przez jednego człowieka drugiemu człowiekowi. Miłość daje poczucie spełnienia i sensu życia. Miłość to nierozerwalna więź, która jednocześnie daje wolność, bo można być w pełni sobą w relacji z ukochanym człowiekiem. Miłość wymaga decyzji bycia z kimś na dobre i złe. Elementami miłości są także: zaangażowanie, intymność, przyjaźń, namiętność oraz czułość.

Dodatkowo miłość małżeńska zakłada jeszcze zjednoczenie ciał dwojga małżonków, dzięki czemu stają się jednym ciałem, a ich dusze się przenikają. Miłość między kobietą a mężczyzną osiąga pełnię tylko w małżeństwie, kiedy dwie osoby są pewne, że ogrom pracy, który włożą w związek, nie pójdzie na marne. Małżeństwo daje poczucie stabilności i bezpieczeństwa w okazywaniu miłości.

To jest postawa: „daję ci wszystko, co mam, dozgonnie i wiernie, będę pracować nad sobą dla nas, bo ty jesteś tym, z kim chcę spędzić resztę życia”.

Trzeba tak postępować, byśmy po prostu lubili być ze sobą i byli dla siebie najlepszymi przyjaciółmi. Trzeba zbudować więź, która jest podstawą naszej relacji.

Sposoby budowania więzi

  • Czas – każda więź wymaga bycia ze sobą, czyli na przykład: wspólnego wyjścia na spacer, posiedzenia przy herbacie, pracy w ogrodzie w słoneczny dzień, uprawiania sportu, wspólnego czytania książki oraz długich rozmów o codzienności, którą musimy nauczyć się cieszyć.
  • Pomoc – drobne gesty pomocy w codzienności: zaparzenie rano kawy, umycie brudnych naczyń, zostanie w domu z dziećmi, kiedy ukochana czy ukochany oddaje się swojemu hobby (pamiętając, że czas dla rodziny ma zawsze pierwszeństwo).
  • Przeprosiny – nauczenie się przepraszania sprawia, że więź jest silna i stabilna. Przepraszanie daje wolność w byciu sobą, uczy pokory, pokazuje, że nie potrzeba fochów, obrażania się i cichych dni.
  • Chwalenie – w kochających się małżeństwach na 20 pozytywnych uwag przypada jedna negatywna. Chwalenie się nawzajem i mówienie wszystkiego, co jest dobre w ukochanej osobie, sprawia, że ukochani dobrze się ze sobą czują.
  • Dotyk – kilkanaście sekund przytulania stymuluje wyrzut oksytocyny w naszym organizmie (hormon tworzenia więzi), zmniejsza stres i uczy okazywać swoje uczucia do ukochanej osoby inaczej niż tylko poprzez seks.
  • Język miłości – warto poznać jeden z pięciu języków miłości, które działają na ukochaną osobę (wyrażenia afirmatywne, dobry czas, przyjmowanie podarunków, drobne przysługi, dotyk). To, co dla jednej osoby jest wyrazem miłości, niekoniecznie musi być nim dla drugiej. Polecam książkę 5 języków miłości Gary’ego Chapmana oraz test na swój język miłości na stronie www.mk-pl.github.io/5-jezykow-milosci/.
  • Poczucie humoru – w trudnych sytuacjach poczucie humoru pomaga rozładowywać napięcie i staje się sposobem na popatrzenie z dystansem na daną sytuację. W codzienności sytuacje pełne radości budują poczucie szczęścia.
  • Wspólna modlitwa – to czas szczególnego otwarcia się na Boga w obecności drugiego człowieka, na odkrycie mu części swojej duszy i czas, który pomaga oddalić pokusy.

Czym jest prawdziwa miłość?

Pisząc o miłości, warto się jeszcze zastanowić, czym ta postawa nie jest. Ksiądz Marek Dziewiecki w swoich konferencjach wyodrębnia kilka mitów na temat miłości.

  • Miłość nie jest tożsama ze współżyciem. Gdyby tak było, prostytutki można by uznać za najbardziej kochające osoby na świecie. Współżycie jest wyrazem miłości, który ma swoje bardzo ważne miejsce w małżeństwie, ale jest tylko jednym z jej elementów.
  • Miłość nie jest tym samym co akceptacja. Miłość jest czymś znacznie większym. Akceptować kogoś to zgadzać się na to, by był taki, jaki jest, i się nie zmieniał, natomiast miłość zakłada stopniowy wzrost ukochanej osoby. Jeśli cię akceptuję takim, jakim jesteś, lecz nie kocham, to nie mam prawa zwrócić ci uwagi i poprosić, byś z pewnych rzeczy zrezygnował dla swojego lub wspólnego dobra. Miłość jest prawdą. Zakłada mówienie drugiemu, z pełną troską o jego dobro, całej prawdy. Małżeństwo jest przestrzenią ujawniającą nasze największe wady i obszary naszego życia, z których nie jesteśmy dumni. I tak ma być! Po to właśnie jest małżeństwo, by to wszystko z nas wyszło, ujrzało światło dzienne i stało się przestrzenią naszej pracy. Takim sposobem stajemy się bardziej kochającymi ludźmi.
  • Miłość nie jest przeznaczeniem, bo zakłada nasze działanie i decyzje, na które mamy realny wpływ. W miłości potrzebna jest nasza praca, nieustanne monitorowanie potrzeb drugiej osoby i kondycji związku, by dawać z siebie jak najwięcej, tyle, ile nas stać.
  • Miłość nie jest postawą, która wyniszcza osobę kochającą. Jeśli staramy się w otwartości i szczerości oddać siebie ukochanej osobie, lecz współmałżonek nas niszczy, nie pracuje nad sobą, nadużywa alkoholu czy stosuje wobec nas manipulację, siłą wymusza swoje racje itp., wówczas wymagana jest pomoc specjalisty.
  • Miłość najlepiej opisana jest w kryteriach zawartych w przysiędze małżeńskiej. Zakłada ona naszą wierność podjętej decyzji, uczciwość w jej wypełnianiu i dozgonność tego przyrzeczenia. Właśnie dlatego małżeństwo jest bezpieczną i przyjazną przestrzenią do rozwoju.

Miłość może się rozwinąć, jeśli oboje współmałżonkowie wykazują postawę szacunku wobec siebie, są gotowi do podjęcia pracy, pójścia na kompromis, twórczej rozmowy i pragnienia dobra dla drugiego człowieka.

W artykule wykorzystano fragmenty książki M. Kleczyńskiej pt. Obdarowani sobą.

O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie!

alicja-lenczewska-biografia_550x781905-134-pochodzenie-zycia_550x781