Narodzenie Jezusa

Jezus Chrystus jest najważniejszą postacią w historii ludzkości. Jego narodzenie spowodowało podział dziejów na „starą erę” – przed Chrystusem i „nową erę” – po Chrystusie.

Przez 20 wieków poprzedzających narodzenie Jezusa w Betlejem prorocy Starego Testamentu przepowiadali Jego przyjście. Dla wielu Żydów, którzy skonfrontowali proroctwa Starego Testamentu z życiem, nauczaniem, ze śmiercią i ze zmartwychwstaniem Jezusa, stało się oczywiste, że to właśnie On jest oczekiwanym Mesjaszem i Bogiem.

Według tych proroctw Mesjasz miał się narodzić z dziewicy (Iz 7,14), w mieście Betlejem (Mi 5,1-2), jako „Bóg Mocny” (Iz 9,5), który będzie uzdrawiał niewidomych, głuchych i chromych (Iz 35,5-6); zostanie zdradzony przez przyjaciela (Ps 55,13-15); wydany na mękę i śmierć (Mdr 2,19-20); będzie „wzgardzony i odepchnięty przez ludzi”; obarczy się naszym cierpieniem; zostanie „przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy” (por. Iz 53,3-5); będzie stracony wraz z przestępcami (Iz 53,12); powstanie z martwych (por. Ps 16,10; 30,4).

Fundament wolności i demokracji

Syn Boży, stając się prawdziwym człowiekiem, przyniósł ludziom najwspanialszy system wartości, który jest fundamentem autentycznej demokracji.

Robert Schuman, jeden z założycieli Wspólnoty Europejskiej, napisał: „Demokracja albo będzie chrześcijańska, albo jej wcale nie będzie”.

W książce Schumana pt. Dla Europy czytamy: „Demokracja zawdzięcza swoje istnienie chrześcijaństwu. Powstała ona wtedy, kiedy człowiek został wezwany do zrealizowania w swoim życiu doczesnym zasady godności osoby ludzkiej, w ramach wolności indywidualnej, poszanowania praw każdego i praktyki braterstwa wobec wszystkich. […] Demokracja jest związana z chrześcijaństwem doktrynalnie i chronologicznie. […]

Chrześcijaństwo uczy równości wszystkich ludzi, dzieci tego samego Boga, odkupionych przez Chrystusa, bez różnicy rasy, koloru skóry, klasy i zawodu. Przyniosło ono uznanie godności pracy i obowiązek jej uznania przez wszystkich. Przyniosło pierwszeństwo wartościom duchowym”.

Kościół katolicki naucza, że Bóg, stając się prawdziwym człowiekiem, „zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 22), i dlatego każdy człowiek od momentu swego poczęcia jest obdarzony najwyższą godnością, ma nieśmiertelną duszę i „jaśnieje w nim odblask rzeczywistości samego Boga” (św. Jan Paweł II, Evangelium vitae, 34).

To sam Stwórca sprawił, że każdy człowiek od momentu swego poczęcia aż do naturalnej śmierci ma nienaruszalne prawo do życia i wolności sumienia. Dlatego „przerwanie ciąży jest – niezależnie od tego, w jaki sposób zostaje dokonane – świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem” (EV 58).

Wszystkich zwolenników legalizacji aborcji trzeba uświadamiać, że z naukowego punktu widzenia życie ludzkie rozpoczyna się w momencie poczęcia. Amerykański naukowiec z uniwersytetu w Chicago, Steve Jacobs, przeprowadził ankietę wśród 5557 biologów z 1058 uniwersytetów na całym świecie. 96% badanych twierdzi, tak jak mówią naukowe fakty, że życie ludzkie rozpoczyna się w momencie poczęcia.

Zgodnie z chrześcijańskim systemem wartości wszyscy bez wyjątku ludzie mają taką samą godność i takie same prawa do życia i wolności sumienia, a zło trzeba przezwyciężać dobrem, nienawiść – miłością, kłamstwo zaś – prawdą.

Autentyczna demokracja staje się możliwa tylko w oparciu o taki system wartości. Całe bogactwo kultury i demokracji europejskiej wyrasta z wartości chrześcijańskich, a więc z prawdy, którą objawił Jezus Chrystus. Jest to prawda o człowieku, o małżeństwie jako trwałej jedności kobiety i mężczyzny, o rodzinie, społeczeństwie, świecie i Bogu, który stał się prawdziwym człowiekiem, aby nas zbawić.

To wcielony Bóg, Pan nasz, Jezus Chrystus, który naucza i zbawia w Kościele katolickim, jest największym skarbem ludzkości. Natomiast wszyscy, którzy wcielają w swoje życie Jego naukę, są solą ziemi i światłością świata (por. Mt 5,13-14).

W interesie wszystkich ludzi dobrej woli, wyznawców wszystkich religii, agnostyków i ateistów, powinno być budowanie ładu społecznego na chrześcijańskim systemie wartości, gdyż tylko on gwarantuje prawdziwą demokrację, poszanowanie godności każdego człowieka oraz jego podstawowych praw, w tym prawa do życia i wolności sumienia.

Święty Jan Paweł II pisał, że wszędzie tam, gdzie odrzuca się chrześcijański system wartości, „prawo przestaje być prawem, ponieważ nie jest już oparte na mocnym fundamencie nienaruszalnej godności osoby, ale zostaje podporządkowane woli silniejszego. W ten sposób demokracja, sprzeniewierzając się własnym zasadom, przeradza się w istocie w system totalitarny” (Evangelium vitae,20).

Narodzenie Jezusa było zapowiedziane i oczekiwane

Od początku dziejów narodu wybranego przyjście Mesjasza na świat było zapowiadane i oczekiwane. Historycy zgodnie twierdzą, że Żydzi oczekiwali przyjścia Mesjasza w czasie, kiedy narodził się Jezus.

Historyk żydowski Józef Flawiusz (37–100) pisał, że w czasach narodzenia Jezusa Izraelici byli przekonani, że wkrótce ma się narodzić Mesjasz, władca świata.

Przybliżoną datę jego przyjścia ustalili w oparciu o proroctwo z Księgi Daniela (7,13-14; 9,24). Proroctwo to wskazuje na przyjście Mesjasza w latach, w których narodził się Jezus. Czytamy w nim, że Mesjasz ma się narodzić po upływie „siedemdziesięciu tygodni”, czyli 490 lat od wydania dekretu króla Artakserksesa (458–457 p.n.e.).

Tak więc w przybliżeniu została zapowiedziana data przyjścia Mesjasza i rzeczywiście stała się ona początkiem ery mesjańskiej dla wszystkich, którzy uwierzyli, że Chrystus jest zapowiadanym Mesjaszem i Bogiem. Nazywając siebie Synem Człowieczym, Jezus Chrystus wskazywał, że proroctwo Daniela wypełniło się w Jego Osobie.

Trzeba pamiętać, że dla Żydów największym bluźnierstwem było twierdzenie, że człowiek Jezus jest Bogiem. To był główny powód skazania Chrystusa na śmierć krzyżową (por. Mt 26,63-66). Również wyznawcy islamu buntują się przeciwko uznawaniu Jezusa za Boga.

Mówi o tym napis wokół kopuły meczetu Omara w Jerozolimie: „Jezus jest tylko Synem Maryi, takim samym człowiekiem jak inni ludzie”.

Żaden Żyd nie byłby w stanie dopuścić do siebie myśli, że Bóg Jahwe stał się prawdziwym człowiekiem w konkretnym miejscu i określonym momencie historii.

Dopiero po zmartwychwstaniu Jezusa zrodziła się wiara, że jest On prawdziwym Bogiem. Wiara w zmartwychwstanie i bóstwo Jezusa rozszerzała się z nieprawdopodobnym dynamizmem w całym rzymskim imperium poprzez pierwszych chrześcijan, którzy byli Żydami.

Dla każdego uczciwego intelektualnie badacza jest oczywiste, że chrześcijaństwo to jeden z największych cudów w historii i dzieło samego Boga.

Powstanie chrześcijaństwa oraz jego rozwój i trwanie, pomimo nieustannych krwawych prześladowań, wymyka się wszelkim historycznym prawidłowościom i jest prawdziwym cudem. Można ten fakt wytłumaczyć tylko nadzwyczajnym działaniem Boga, który stał się prawdziwym człowiekiem, aby nas zbawić, i jako zmartwychwstały Pan żyje, naucza i działa w swoim Kościele.

Przychodzi do „swojej własności”

Od samego początku założona przez Chrystusa wspólnota Kościoła jest najbardziej prześladowaną grupą religijną w świecie. Nie da się racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego są ludzie nienawidzący Chrystusa oraz tych, którzy w Niego wierzą. Niezrozumiałe jest, dlaczego odrzucają oni chrześcijański system wartości, oparty na miłości, przebaczeniu, wolności sumienia oraz szacunku do godności każdej ludzkiej osoby. Codziennie co pięć minut ginie chrześcijanin tylko dlatego, że wierzy w Chrystusa.

Pan Jezus przepowiedział tę irracjonalną nienawiść i prześladowanie swoich wyznawców: „I będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia” (Mk 13,13);

„Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. […] Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15,18.20).

Tajemnica Bożego narodzenia osobiście dotyka każdego człowieka. Jezus Chrystus – wcielony Bóg – przychodzi do „swojej własności” i, niestety, są tacy, którzy – tak jak w Betlejem – nie chcą Go przyjąć (por. J 1,11), odrzucają i nienawidzą Go.

Tylko ci ludzie idą drogą zbawienia, którzy w Dziecięciu Jezus uznają swojego jedynego Pana i Zbawiciela, którzy żyją według zasad Ewangelii, którzy się modlą, podnoszą się z każdego upadku w sakramencie pokuty i przyjmują Jezusa w Eucharystii.

Wtedy w życiu takich ludzi „codziennie wypełnia się tajemnica Bożego narodzenia, cud Słowa Bożego, które staje się ciałem” (św. Edyta Stein).

O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie!

czy-rzeczywiscie-zmartwychwstanie_550x7812020_Modlitewnik_In_Sinu_aw