Nasz największy skarb – Eucharystia

Jezus Chrystus narodził się w Betlejem, aby nas uwolnić ze strasznej niewoli szatana, grzechu i śmierci. Dlatego trwałe i pełne szczęście człowiek może odnaleźć tylko wtedy, gdy uwierzy w Chrystusa i nawiąże z Nim osobistą relację miłości.

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus Chrystus jest trwale obecny we wspólnocie Kościoła katolickiego. W sakramentach pokuty i Eucharystii gładzi wszystkie nasze grzechy oraz obdarza nas nieskończoną miłością i życiem wiecznym. Rzeczywista obecność Jezusa w sakramentach, a szczególnie w Eucharystii, jest największym skarbem dla każdego człowieka i całej ludzkości.

Kto odrzuca Kościół, odrzuca Chrystusa

Kościół katolicki to Jezus Chrystus i my wszyscy, grzesznicy, którzy potrzebujemy Jego miłosierdzia. Pan Jezus zaprasza do wspólnoty ze sobą, ponieważ pragnie uwalniać nas z niewoli szatana, uczyć nas kochać czystą miłością i prowadzić do nieba. Kościół katolicki jest więc dla wszystkich grzeszników, którzy pragną zawierzyć całe swoje życie Bożemu miłosierdziu.

Jezus porównuje wspólnotę Kościoła do winnego krzewu: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5).

W innym miejscu wspólnota Kościoła nazwana jest Mistycznym Ciałem Chrystusa (por. Kol 1,18; 1 Kor 12,27): „Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa?”(1 Kor 6,15).

Jeżeli przez wiarę i chrzest przyjmuję Chrystusa za jedynego swojego Pana i Zbawiciela, to automatycznie staję się członkiem Jego Ciała – wspólnoty Kościoła.

Autentyczna wiara i miłość do Chrystusa jest równocześnie miłością do Jego Mistycznego Ciała, czyli do Kościoła katolickiego. Każdy, kto odrzuca Kościół katolicki, odrzuca Chrystusa.

Święty Paweł dobitnie ukazuje absurdalność decyzji odrzucenia Kościoła: „Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała” (Ef 5,29-30).

Dar sakramentu kapłaństwa

We wspólnocie Kościoła katolickiego szczególną rolę odgrywa sakrament kapłaństwa, ponieważ to sam Jezus poprzez posługę kapłanów przebacza grzechy, a w Eucharystii daje nam życie wieczne.

Święty dar sakramentu kapłaństwa Pan Jezus składa w słabe i grzeszne ludzkie serca, ale w sakramentalnej posłudze kapłanów działa On sam. To sam Chrystus odpuszcza nam grzechy, gdy się spowiadamy. To sam Chrystus uobecnia swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, kiedy kapłan odprawia Mszę św.

Wiemy, że święty dar Chrystusowego kapłaństwa przechowywany jest „w naczyniach glinianych” (2 Kor 4,7), a jego moc pochodzi od samego Chrystusa i nie zależy od świętości człowieka.

Kapłaństwo jest jednym z największych darów, jakie Jezus ofiarował ludzkości. Święty Proboszcz z Ars, Jan Vianney, w jednym ze swoich kazań tak wyjaśniał parafianom wielkość sakramentu kapłaństwa:

„Gdyby nie było sakramentu kapłaństwa, nie mielibyśmy Pana wśród nas. Kto bowiem włożył Go do tabernakulum? Kapłan.

Kto przyjął wasze dusze do społeczności Kościoła, kiedyście się narodzili? Kapłan. […]

A kiedy dusza popadnie w grzech śmiertelny, kto ją wskrzesi do życia? Kto przywróci jej spokój sumienia? Tylko kapłan.

Nie znajdziecie żadnego dobra, które pochodzi od Boga, żeby za nim nie stał kapłan. Spróbujcie wyspowiadać się przed Matką Boską albo przed którymś z aniołów. Rozgrzeszą was? Nie. Czy mogą dać wam Ciało i Krew Pańską? Nie. Najświętsza Maryja Panna nie ma władzy sprowadzenia swego Syna do hostii.

Choćby stanęło przed wami dwustu aniołów, nie mają oni władzy odpuszczenia wam grzechów. Jedynie kapłan ma władzę powiedzieć wam: »Idź w pokoju, przebaczam ci«. Kapłaństwo jest naprawdę czymś bardzo wielkim. Kapłan zrozumie siebie dobrze dopiero w niebie. Gdybyśmy rozumieli na ziemi, czym jest kapłaństwo, umarlibyśmy nie z przejęcia, lecz z miłości. […]

Kapłan nie jest jednak kapłanem sam dla siebie. Sam sobie nie może udzielić rozgrzeszenia. Nie może sam sobie udzielić żadnego sakramentu. Kapłan nie żyje dla siebie, żyje dla was. Po Bogu kapłan jest najważniejszy! Zostawcie parafię bez kapłana przez dwadzieścia lat, a zaczną w niej adorować cielca. […]

Kiedy ktoś chce zniszczyć religię, najpierw atakuje kapłanów, gdyż tam, gdzie nie ma kapłana, nie ma już ofiary Mszy św., nie ma kultu Bożego”.

Tak Pan Jezus mówił św. Faustynie: „Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne sercu mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu waszym. Modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem moim” (Dz. 531).

Niech słowa z Dzienniczka św. Faustyny będą dla nas zachętą i wezwaniem do wytrwałej modlitwy za kapłanów, aby byli wierni swojemu powołaniu, by przezwyciężali wszelkie pokusy i stawali się świętymi.

O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie!

Czy_koran_jest_slowem_awswiadectwo-awers_550x781845-Matka_Speranza_550x781