Wiara Zobacz

Po 12 latach modlitwy stał się cud

Sie 31, 2020 Antoni Zięba

W uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, 3 maja 2018 r., Pan Bóg powołał do wieczności dra inż. Antoniego Ziębę. To przez jego heroiczne zaangażowanie w obronę ludzkiego życia Pan Bóg dokonał w Polsce wielkiego cudu.

Doktor inż. Antoni Zięba był wykładowcą akademickim i publicystą. Największą jego pasją była jednak obrona ludzkiego życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Inżynier Zięba odznaczał się niezwykłą osobowością i był zawsze pełen radości płynącej z żywej wiary. Umierał z radością, pocieszając innych. Mówił im, że dzięki Chrystusowi życie zwyciężyło śmierć, a nasza śmierć jest przejściem do pełni życia w Bogu.

To on w 1980 r. zainicjował Krucjatę Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, a później Światową Krucjatę Modlitwy w intencji obrony życia człowieka (World Prayer for Life).

Wezwanie najważniejsze

W jednej ze swoich konferencji na rekolekcjach Ruchu Czystych Serc dr inż. A. Zięba mówił:

„Krucjata modlitwy w obronie poczętych dzieci zrodziła się bezpośrednio z nauczania św. Jana Pawła II, głoszonego w czasie jego pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. W Kalwarii Zebrzydowskiej św. Jan Paweł II tak do nas apelował:

»Nie ustawajcie w modlitwie. Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać (por. Łk 18,1), powiedział Pan Jezus. Módlcie się i kształtujcie poprzez modlitwę swoje życie. Nie samym chlebem żyje człowiek (Mt 4,4) i nie samą doczesnością, i nie tylko poprzez zaspokajanie doczesnych – materialnych potrzeb, ambicji, pożądań, człowiek jest człowiekiem…

Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych (Mt 4,4). Jeśli mamy żyć tym słowem, słowem Bożym, trzeba nie ustawać w modlitwie! (por. Łk 18,1-8). Może to być nawet modlitwa bez słów.

Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!«.

Dzień później po tym wezwaniu do modlitwy Ojciec Święty wypowiedział takie słowa:

»I życzę, i modlę się o to stale, ażeby rodzina polska dawała życie, żeby była wierna świętemu prawu życia«.

Miałem to wielkie szczęście 63 razy być przyjętym na prywatnej audiencji przez św. Jana Pawła II. Najdłuższa robocza kolacja trwała ponad dwie godziny. Bez kamer i mikrofonów, w bezpośredniej rozmowie papież powiedział do mnie:

»Ja codziennie modlę się w intencji obrony życia«.

Jestem przekonany, że dzisiaj w Domu Ojca św. Jan Paweł II ciągle się modli w tej intencji.

Prośba o dwa wielkie cuda

W czasach komunistycznych, w maju 1980 r., odbyło się spotkanie róż różańcowych Instytutu Mechaniki i Budowy Maszyn Politechniki Krakowskiej. Pracowałem wtedy na tej uczelni jako adiunkt. Wspólnie z kolegą inżynierem, Adamem Kisielem, zreferowaliśmy pomysł zorganizowania krucjaty modlitwy w obronie poczętych dzieci.

Zostały wtedy sformułowane dwa cele modlitewne. Pierwszy: obudzenie sumienia narodu i uwrażliwienie każdego Polaka na wielką, nienaruszalną wartość i godność życia każdego człowieka od chwili poczęcia.

Drugi cel: modlitwa o zniesienie obowiązującej wówczas ustawy aborcyjnej i zastąpienie jej prawem chroniącym życie nienarodzonych dzieci. Mieliśmy świadomość, że będziemy prosić o dwa wielkie cuda.

Widzieliśmy ogrom zła, który wówczas był ukrywany pod dwoma słowami: »przerwanie ciąży« albo pod jednym słowem: »zabieg« (dzisiaj to zło ukrywa się pod słowem »aborcja«).

Kiedy 30 lat temu poznałem nieco prawdy o tzw. przerywaniu ciąży, był to dla mnie wielki wstrząs. Na wystawie w kościele w Wiedniu po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia dzieci zabitych w wyniku tzw. aborcji.

Tamtejsze fotografie dokumentowały późną aborcję, czyli dzieci zabite w wieku 5–6 miesięcy od poczęcia. To był dla mnie wyjątkowo mocny wstrząs.

Drugi był liczbowy i był chyba jeszcze głębszy. 30 lat temu do moich rąk trafiła – wydana w podziemiu, nielegalnie – broszura śp. ks. Dzięgiela, gdzie podano pewien rzetelny szacunek tego, co się działo wówczas w naszym kraju. A działy się naprawdę straszne rzeczy, bo każdego roku w tamtych latach zabijano w Polsce 800 tys. nienarodzonych dzieci.

800 tys. rocznie! Oznaczało to, że zabijano ponad 2200 dzieci każdego dnia. I była kompletna cisza na ten temat, bo komunistyczna cenzura nie dopuszczała praktycznie żadnych publikacji, a księża, którzy stawali na ambonie w obronie nienarodzonych, byli ciągani po sądach i otrzymywali wyroki więzienia.

Logika naszej inicjatywy na Politechnice Krakowskiej była prosta. Jak pisał św. Paweł:

»Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska« (Rz 5,20).

To są wspaniałe słowa! Mieliśmy pewność wiary, że te dwa cele są zgodne z zamysłem Bożym i że jeżeli podejmiemy tę modlitwę, to będą się działy cuda w Polsce. Wiedzieliśmy, że to się dokona pod jednym warunkiem: że my nie zawiedziemy – my, uczestnicy tej modlitwy i jej organizatorzy.

Stał się cud

Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci rozpoczęła się 12 października 1980 r. Już na początku tę modlitwę podjęło ponad 100 tys. osób.

Po 12 latach wytrwałej modlitwy stał się cud. 7 stycznia 1993 r. sejm anulował zbrodniczą ustawę aborcyjną i wprowadził prawo chroniące życie nienarodzonych. Prawo jeszcze niedoskonałe, bo z trzema wyjątkami, ale prawo chroniące życie nienarodzonych.

Polska stała się pierwszym krajem na świecie, który odrzucił zbrodnicze, aborcyjne prawo i wprowadził prawo chroniące życie nienarodzonych. Przełom cywilizacyjny!

Pamiętam wielką radość św. Jana Pawła II, kiedy udało się w polskim parlamencie przegłosować tę ustawę. Ojciec Święty miał głęboką nadzieję, że za nami pójdą inne kraje, a także, iż z czasem wyjątki w tej ustawie zostaną wyeliminowane.

Polska stała się liderem obrony życia, w sensie odchodzenia od cywilizacji śmierci i zmierzania do cywilizacji życia. Stała się inspiracją dla obrońców życia na całym świecie.

Dzisiaj mamy trzy cele modlitewne. Pierwszy to modlitwa dziękczynna za wielkie dobro, które wydarzyło się w naszej ojczyźnie.

Drugi cel: budzenie sumień i wrażliwości społecznej co do ochrony życia każdego człowieka od poczęcia aż po naturalny kres.

I trzeci cel to prośba do wszechmocnego Boga, aby w konstytucji polskiej było precyzyjnie, jednoznacznie zapisane prawo do życia – od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Pierwszy cel: modlitwa dziękczynna. Myślę, że to jest chyba najważniejsza sprawa dzisiaj – poza ekspiacją.

W latach 70. zabijano rokrocznie ok. 800 tys. polskich nienarodzonych dzieci. To jest niewyobrażalna liczba. Dzisiaj w tzw. podziemiu zabija się, niestety, nadal 7–14 tys. dzieci. To są rzetelne szacunki. To, co podają panie feministki: 100–200 tys., to jest zupełnie niewiarygodne, fałszywe.

Dzisiaj zabijanych jest w Polsce 7–14 tysięcy. Oczywiście bolejemy nad każdym z tych 14 tys. dzieci, ale musimy widzieć tę zasadniczą zmianę – to jest kilka procent tego, co było w latach 70., kiedy zabijano 800 tysięcy. I to są naprawdę rzetelne szacunki.

Porównajmy tzw. twarde dane Ministerstwa Zdrowia. W najgorszych latach, latach 60., rekordowa liczba zarejestrowanych tzw. przerwań ciąży osiągnęła pułap 220 tys. w jednym roku. To jest rekord według zarejestrowanych twardych danych – tu nie ma dyskusji.

W 2008 r. zarejestrowanych zabójstw nienarodzonych dzieci było 320. Popatrzmy: 220 tys. i 320. Jest więc za co Panu Bogu dziękować!

Musimy pamiętać, że każde uratowane dziecko to jest uratowany człowiek. Ale jako ludzie wierzący nie możemy zapomnieć i nie możemy nie dziękować Panu Bogu za uratowane sumienia ludzkie. Bo przecież każda aborcja to jest straszliwy grzech na sumieniu matki, ojca, lekarza, pielęgniarki. Grzech, który jest obłożony karą ekskomuniki.

Ta przemiana mentalności – uświadomienie sobie przez zdecydowaną większość społeczeństwa, że aborcja jest uśmiercaniem nienarodzonych dzieci – jest olbrzymim dobrem, które się dokonało. Trzeba je dostrzec i cieszyć się nim, ale przede wszystkim trzeba podziękować Panu Bogu za to wielkie dobro.

Jeszcze większa rewolucja wydarzyła się w ludzkich umysłach. Myślę o szacunku do życia deklarowanym w społeczeństwie.

Dziennik »Rzeczpospolita« przytoczył wyniki sondaży, w których były pytania o stosunek do daru życia. Porównywano odpowiedzi podane teraz i 10 lat temu. I okazało się, że przez te 10 lat wzrosło poparcie dla obrony życia.

Dzisiaj [2009 r. – przyp.red.] 68% Polaków opowiada się przeciwko aborcji. I to przy fatalnej sytuacji medialnej, bo media w Polsce to jest jedno wielkie zło, klęska – oczywiście poza nielicznymi wyjątkami. I w takiej sytuacji medialnej mamy ogromną większość narodu za życiem. A więc mamy za co dziękować.

Mamy ogromną większość społeczeństwa za życiem, za tym, żeby w konstytucji precyzyjnie wpisać ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Walka z cywilizacją śmierci

Jesteśmy w Unii Europejskiej. Wiemy, co się dzieje. Unia promuje zbrodnię aborcji. Dlatego co pewien czas Parlament Europejski uchwala rezolucje, które mają politycznie zmusić Polskę do wprowadzenia prawa proaborcyjnego.

A więc to, żeby mieć konstytucyjną ochronę prawną, to nie są jakieś histeryczne postulaty środowisk pro-life. To jest zadanie dla nas. Będziemy walczyć, aby w tym starciu życia ze śmiercią zwyciężyło życie.

W Stanach Zjednoczonych zabijane są dziewięciomiesięczne zdrowe, rodzące się dzieci! Są stosowane różne metody zabijania.

Między innymi jedna z nich polega na tym, że do siedmio-, ośmiomiesięcznego dziecka w łonie matki wprowadza się substancję trującą, która ma spowodować jego śmierć. Wtedy matka rodzi martwe dziecko. Ale niekiedy natura jest silniejsza lub dochodzi do »błędu« lekarza – i wtedy dziecko rodzi się żywe.

Obrońcy życia w stanie Illinois, gdzie gubernatorem był późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych [Barack Obama – przyp. red.], przygotowali projekt ustawy, który mówił, że jeżeli to skazane na aborcję dziecko urodzi się żywe, to musi ono być traktowane jak każdy noworodek, czyli powinno być wykąpane, ubrane i nakarmione. Przyszły pan prezydent się temu sprzeciwił. Był za zachowaniem okrutnego prawa, które nakazuje, aby takie dziecko zostało pozostawione samo sobie i umarło z głodu i zimna.

Taki człowiek chciał budować demokrację na świecie… Trzeba takiego człowieka otoczyć szczególną modlitwą, bo po ludzku sądząc, ma on ogromny wpływ na losy świata.

Sam oglądałem, jak w świetle jupiterów podpisał dokument przeznaczający prawie miliard dolarów na forsowanie w świecie aborcji i antykoncepcji.

Ale my wiemy, że ostatecznie zło nie zwycięży, bo Pan Bóg rządzi światem i tylko On jest Panem życia i śmierci.

Przypominam sobie Światowe Dni Młodzieży z Ojcem Świętym na Jasnej Górze, 15 sierpnia 1991 r. Wtedy św. Jan Paweł II powiedział do młodzieży z całego świata:

»Waszym posłannictwem jest zabezpieczenie prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci«.

I myślę, że to jest szczególne posłannictwo Polaków, rodaków papieża i mieszkańców kraju, który został poddany szczególnym, straszliwym oddziaływaniom ze strony dwóch wielkich totalitaryzmów: komunizmu i hitleryzmu”.

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi PannyZanim zastosujesz antykoncepcję.Nieplanowane. Aby Johnson