Prawda o homoseksualizmie

Lobby homoseksualne podejmuje nieustanne działania, aby pod pozorem tolerancji i walki z homofobią zniszczyć chrześcijański system wartości i narzucić całemu społeczeństwu swoje perwersyjne postawy i poglądy.

Co Pan Bóg nam mówi na temat związków i czynów homoseksualnych, które w teologii 
moralnej określane są jako sodomia? W Księdze Rodzaju (19,1-29) czytamy, że mieszkańcy Sodomy i Gomory ponieśli surową karę za czyny homoseksualne, których bezwstydnie się dopuszczali.

To jest obrzydliwość

Praktykowanie homoseksualizmu jest w Starym Testamencie potępione z największą surowością dlatego, że w sposób drastyczny sprzeciwia się to naturalnemu porządkowi stworzenia.

W Księdze Kapłańskiej wśród praw chroniących rodzinę i małżeństwo widnieje stanowczy zakaz praktykowania homoseksualizmu:

„Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (Kpł 18,22);

„Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (Kpł 20,13).

Ten stanowczy zakaz praktyk homoseksualnych znalazł się obok zakazu składania ofiar z dzieci i seksualnego współżycia ze zwierzętami. W ten sposób podkreślona została wielkość winy tych, którzy praktykują homoseksualizm.

Pan Bóg w Piśmie św. określa współżycie homoseksualne jako „ohydę” i „obrzydliwość”, a więc coś, co wzbudza największą odrazę. Niegdyś, aby w ogóle nie miały miejsca we wspólnocie wyznawców Boga takie perwersyjne zachowania, groziła za nie kara śmierci.

W Księdze Powtórzonego Prawa widnieje także zakaz zamazywania różnic płci w sposobie ubierania się: „Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego” (22,5).

Trzeba pamiętać, że to zdecydowane potępienie homoseksualizmu było tylko w Izraelu. Natomiast w sąsiednich kulturach pogańskich objawiała się dla niego mniej lub bardziej otwarta aprobata.

Biblijne prawodawstwo, zakorzenione w wierze w jednego Boga Stwórcę, który ustanowił naturalny moralny porządek, powinno być szanowane i respektowane. Natomiast praktykowanie homoseksualizmu jest rażącym naruszeniem Bożego prawa.

W Nowym Testamencie

Święty Paweł do bardzo ciężkich występków zalicza czyny „mężczyzn współżyjących ze sobą” (1 Tm 1,10). Akty homoseksualne w Nowym Testamencie przedstawione są jako praktyki przeciwne naturze i godne największego potępienia.

W Liście do Rzymian czytamy: „Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi” (Rz 1,26-28).

W innym miejscu Biblii czytamy, że jeżeli praktykujący homoseksualizm nie nawrócą się, to „nie odziedziczą królestwa Bożego”: »Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego«” (1 Kor 6,9-10).

Tak więc praktykowanie homoseksualizmu i brak nawrócenia prowadzi do największej tragedii, a jest nią wieczność piekła.

Nauka Kościoła katolickiego

W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy: „Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że »akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane«. Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane” (KKK 2357).

Skłonności homoseksualne są obiektywnie nieuporządkowane, a osoby, które je mają, „są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej” (KKK 2359).

Kościół wzywa swoich wiernych do traktowania osób mających skłonności homoseksualne „z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji” (KKK 2358).

Traktowanie z szacunkiem osób o skłonnościach homoseksualnych absolutnie nie oznacza aprobaty aktów homoseksualnych. Tylko w świetle objawionej prawdy o stworzeniu człowieka jako mężczyzny i niewiasty można zrozumieć perwersyjne zło czynów homoseksualnych.

Stworzył mężczyznę i niewiastę

Pan Bóg objawił nam, że stworzył „człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). W tekście hebrajskim są rzeczowniki zachar i nekewa, które wskazują na płciowość mężczyzny i płciowość kobiety.

Tak więc w całym człowieku, który istnieje albo jako mężczyzna, albo jako kobieta, w jego duszy i ciele widnieje obraz i Boże podobieństwo. Ciało i jego biochemiczne uwarunkowania na trwale określają płeć człowieka.

Wiemy z Bożego objawienia, że miłość, która jednoczy kobietę i mężczyznę, powinna wyrażać się w wymiarze duchowym i cielesnym i być odzwierciedleniem miłości Boga w Trójcy Świętej Jedynego.

Mężczyzna i kobieta jako osoby mają taką samą godność i są zdolni do wzajemnej małżeńskiej miłości, ponieważ mają rozum i wolną wolę, czyli noszą w sobie obraz i Boże podobieństwo.

Małżeństwo zatem zostało ustanowione przez Stwórcę i jest ono związkiem mężczyzny i kobiety: „Dlatego mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24).

Pan Bóg powierzył mężczyźnie i kobiecie szczególne uczestniczenie w swym dziele stwórczym, udzielając im specjalnego błogosławieństwa: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz 1,28).

Płodność i komplementarność płci należy do istoty małżeństwa, które Chrystus wyniósł do godności sakramentu. Małżeństwo chrześcijańskie jest więc znakiem trwałej obecności Chrystusa oraz przymierza Chrystusa z Kościołem (por. Ef 5,32). Natomiast związki i akty homoseksualne są rażąco sprzeczne z naturalnym prawem ustanowionym przez Boga, a więc są wynaturzeniem.

Skrajna rozpusta

Praktykujący homoseksualiści, którzy odrzucają chrześcijańską moralność, żyją w skrajnej rozpuście. Tak mówił zadeklarowany homoseksualista Jakub Janiszewski w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”:

„Seks dla geja to wręcz instytucja. Seks określa wszystko. Każde miejsce, które jest jakoś gejowskie, w mniejszym czy większym stopniu jest podpięte pod seks. Niemal każda knajpa gejowska ma jakiś darkroom, a w ostateczności duży kibel, gdzie można uprawiać seks ze świeżo spotkaną osobą. Są też sauny i inne miejsca. Mam specjalną aplikację w telefonie, loguję się, patrzę, kto jest online i po co. Każdy może określić swój status, czego chce”.

Konsekwencje tej rozwiązłości są tragiczne zarówno w sferze duchowej, jak i cielesnej. Badania osób chorych na AIDS na całym świecie pokazują, że około 60% z nich to praktykujący homoseksualiści, a jest ich przecież niecałe 1% społeczeństwa. Gigantyczna nadreprezentacja homoseksualistów wśród chorych na AIDS wynika z niesamowitej rozpusty, która panuje w ich środowisku.

25% gejów w USA przyznało, że uprawiało seks z około 100 partnerami. 50% z nich deklarowało, że miało ich od 100 do 1000, a kolejne 25% przyznawało się do więcej niż 1000 partnerów seksualnych…

Jeśli homoseksualista podejmie współżycie seksualne, to szybko uzależni się od tych doznań, tak jak alkoholik czy narkoman; będzie wewnętrznie zniewolony, by uprawiać seks z kolejnymi partnerami. Każdy praktykujący homoseksualista żyje w wielkiej iluzji i samookłamywaniu się.

Według ks. prof. Dariusza Oko praktykujący homoseksualiści „to maniacy seksualni, dla których brutalny seks z jak największą liczbą partnerów jest istotą życia. To ludzie głęboko nieszczęśliwi, którym trzeba pomóc i za których trzeba się modlić.

Trzeba z nimi postępować podobnie jak z narkomanami, którym nie daje się jeszcze więcej narkotyków, nie poklepuje po plecach, nie mówi, że robią dobrze. Tu mamy seksualnych narkomanów, do których koniecznie trzeba podchodzić z największym szacunkiem, miłością, dobrocią, troską, ale też w całej prawdzie.

Tylko prawda trwale wyzwala – wszystko inne jest złudzeniem. Trzeba zatem robić wszystko, co możliwe, aby uratować tych naszych, nieraz tak bardzo cierpiących, zagubionych i przez samych siebie sponiewieranych braci, ale też nigdy nie mówić im, iż narkotyk seksu, który ich do takiego stanu doprowadził, jest dobry. Narkotyk nigdy nie jest dobry, narkotyk zawsze upadla i zawsze powoli, stopniowo zabija”.

Naukowe badania stwierdzają, że prawdopodobieństwo zachorowania na AIDS oraz choroby weneryczne jest kilkadziesiąt razy większe u czynnych homoseksualistów niż u mężczyzn heteroseksualnych.

Od strony medycznej sama anatomia homoseksualnego seksu powoduje straszne spustoszenie w organizmach osób w nim uczestniczących. Zakończenie przewodu pokarmowego nie jest dostosowane do uprawiania seksu. Z medycznego punktu widzenia homoseksualizm jest oczywistą anomalią.

W całym świecie 40% przypadków pedofilii dotyczy homoseksualistów. Jest to kilkadziesiąt razy więcej niż w innych środowiskach. Dlatego homoseksualiści powinni poddawać się terapii, aby uwolnić się ze strasznego zniewolenia przez seks. Od strony medycznej homoseksualizm jest katastrofą, zaburzeniem – i o tym trzeba mówić, powołując się na twarde dane medyczne.

Z oficjalnych państwowych danych dowiadujemy się, że w USA, w Niemczech i w innych krajach na tysiąc pedofilów odbywających karę więzienia przypada mniej niż jeden ksiądz. Zatem pedofilią wśród homoseksualistów media powinny zajmować się 400 razy częściej niż tą wśród księży.

Mamy zawsze kierować się miłością w stosunku do osób praktykujących homoseksualizm, mówiąc im całą prawdę o strasznych tego konsekwencjach w sferze duchowej i zdrowotnej. Trzeba zachęcać te osoby do terapii i robić wszystko, co możliwe, aby pomóc im wyzwolić się z tego ich strasznego zniewolenia.

Homoideologia

Homoideologia jest współczesną odmianą marksizmu, który prowadzi wojnę z Kościołem katolickim i ludźmi wierzącymi, próbując całkowicie wyrugować wartości chrześcijańskie i zniewolić ludzkie umysły.

Kim są aktywiści homoideologii? To ateiści nienawidzący Boga, Kościoła katolickiego i ludzi wierzących. Mają oni do swojej dyspozycji wpływowe media oraz potężne środki finansowe; indoktrynują ludzi lewacką ideologią i stosują medialną przemoc.

Źródłem tych chorych idei jest negacja istnienia Boga oraz zredukowanie całej rzeczywistości do materii i zmysłowych doznań.

Agresywna i brutalna w swoich działaniach homoseksualna mniejszość pragnie swoją chorą ideologię narzucić wszystkim i zredukować ludzkie potrzeby do poziomu czysto fizjologicznego.

W programach wychowania seksualnego napisanych według zasad LGBT normą jest nauka masturbacji w przedszkolu, a pełne seksualne współżycie już w szkole podstawowej… Jest to perwersyjny program ateizacji przez seksualizację.

Pozwolenie na adopcję dzieci przez pary homoseksualne jest homozbrodnią popełnioną na dzieciach.

Wiarygodne badania dzieci, które były adoptowane przez pary homoseksualne, przeprowadzone przez Marka Regnerusa ze Stanów Zjednoczonych, pokazują, jak wielką krzywdę wyrządzono tym dzieciom. Były one kilkakrotnie częściej seksualnie molestowane przez swych opiekunów oraz kilkakrotnie częściej podejmowały próby samobójcze, nabywając różnorakich zaburzeń psychicznych.

W USA, we Francji i w Wielkiej Brytanii stwierdzono liczne przypadki gwałtów i molestowania seksualnego dzieci adoptowanych przez homozwiązki. Działo się to przy milczącej obojętności policji, dziennikarzy oraz pracowników socjalnych, gdyż bali się oni narazić homoseksualnemu lobby. Aby uniknąć oskarżenia o homofobię i homonienawiść, woleli poświęcić dzieci…

Wiemy, że obecnie jest więcej bezdzietnych małżeństw chcących adoptować dziecko niż dzieci oczekujących adopcji, dlatego powierzanie na wychowanie dzieci parom homoseksualnym jest skrajną nieodpowiedzialnością i moralną zbrodnią.

Nie ulegajmy żądaniom krzykliwej, terroryzującej wszystkich homoseksualnej mniejszości. Brońmy chrześcijańskiego systemu wartości i nie pozwalajmy na deprawację dzieci przez edukację seksualną w przedszkolach i szkołach zgodnie z wytycznymi ideologii gender.

Źródło: J. Shea, J.K. Wilson i inni, Raport: „Gay-Marriage” and Homosexuality, some medical comments (Małżeństwo gejowskie i homoseksualizm. Kilka komentarzy medycznych).

O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie!

Brat_Luck_aw_550x781693-40-racjonalne-podstawy-wiary926-pozostaje-w-kosciele_550x781