Wiara Zobacz

Szukali i znaleźli cz. 2

Podczas swej wizyty w USA w maju 2004 r. Ulf wszedł do księgarni w Seattle i zobaczył tam książkę s. Zofii Michalenko pt. The life of Faustina Kowalska (Życie św. Faustyny Kowalskiej), która jak magnes przyciągała jego uwagę. Wziął ją do ręki, obejrzał i odstawił na półkę. Następnie obszedł całą księgarnię i bezwiednie znowu wrócił do tej publikacji.

Zaczął ją przeglądać, ale ponownie odstawił książkę na półkę. Potem wybrał kilka innych pozycji i kiedy już za nie zapłacił i wyszedł z księgarni, kierowany jakimś wewnętrznym impulsem wrócił do sklepu, aby kupić książkę o życiu św. Faustyny.

Wpływ świętych

Po lekturze dzieła s. Michalenko Ulf zachwycił się prawdą o nieskończonym Bożym miłosierdziu. Życie św. Faustyny, a szczególnie jej pełna ufności wiara oraz jej dziecięca relacja miłości na modlitwie z Jezusem stały się dla Ekmana duchowymi drogowskazami.

Całkowitą nowością było dla protestanta rozumienie sensu cierpienia. Wcześniej nie wiedział, że trzeba cierpienie łączyć z męką Chrystusa na krzyżu, bo tylko wtedy będzie ono miało sens i stanie się drogą naszego zbawienia oraz źródłem wielkich łask.

Ulf zapragnął także poznać nauczanie Jana Pawła II. W tym celu kupił książkę George’a Weigla pt. Świadek nadziei, którą przeczytał z zapartym tchem. Dopiero wtedy odkrył, jak wielkim mocarzem był Karol Wojtyła i jak wielka zapora oddzielała Ekmana od duchowego oceanu, w którym znajdował się ten święty papież. Ulf zrozumiał, ile stracił przez to, że przez tak wiele lat w ogóle nie interesował się życiem i nauczaniem Jana Pawła II.

Pragnąc dobrze poznać Kościół katolicki, Ekmanowie pielgrzymowali do San Giovanni Rotondo, Lourdes, Guadelupe i Fatimy. Zachwycali się pismami i historią życia słynnego angielskiego konwertyty bł. Johna Henry’ego Newmana (1801-1890), św. o. Pio, św. Bernadety Soubirous, której w Lourdes objawiła się Matka Boża, oraz dzieci fatimskich.

W miarę jak Ulf i jego żona poznawali wiarę katolicką, coraz bardziej odkrywali jej niesamowite, bezcenne duchowe skarby i zdziwieni stawiali sobie pytania:

„Jak to jest możliwe, że tego nie wiedzieliśmy? Dlaczego nikt nam o tym nie powiedział?”.

Wielkie wrażenie zrobiła na nich książka Scotta i Kimberly Hahnów Rome sweet home (polskie wydanie: Najlepiej w domu). Jest to fascynująca historia nawrócenia, odnajdywania pełni objawionej prawdy w Kościele katolickim przez protestanckiego pastora i jego żonę.

Hahnowie, szukając odpowiedzi na najważniejsze teologiczne pytania, znaleźli je w katolickim nauczaniu. Lektura tej książki była dla Ulfa i Birgitty wielką pomocą i światłem na ich drodze do Kościoła katolickiego.

„Odkryj, doceń, zbliż się, pojednaj się”

Te słowa Ulf usłyszał w swoim sercu. Nie dawały mu one spokoju, wzywały go, aby stał się katolikiem. Z każdym krokiem swej duchowej pielgrzymki Ekman zbliżał się do Kościoła katolickiego, ale kiedy stanął przed definitywnym wyborem, wtedy pojawił się w nim niepokój. Zadał sobie wówczas następujące pytanie: Jeżeli w Kościele katolickim jest pełnia Objawionej Prawdy, to czy wiedząc o tym, mogę zrezygnować ze stania się katolikiem?

Ulf wiedział, że wspólnotę Kościoła tworzy Jezus (On jest Jego Głową) oraz wszyscy wierzący na ziemi i zbawieni w niebie i czyśćcu (członkowie Jego Mistycznego Ciała). Kościół jest święty, jakkolwiek tu na ziemi składa się on z grzeszników, którzy dojrzewają do świętości. Kościół wcale nie zasłania Jezusa, ale w nim i przez niego Bóg manifestuje swoją obecność w świecie.

Poznając prawdę o Kościele katolickim, Ulf zadawał sobie następujące pytania:

„Skoro Pan przygotował służbę pasterską i strukturę, która w sposób zarówno tak elastyczny, jak i trwały ma zdolność zachować Ewangelię i wiernych przez setki lat, to dlaczego nie chciałbym tego zaakceptować? Jaki motyw krył się w zakamarku mojego serca? Dlaczego się właściwie bałem i dlaczego wzbierała we mnie niekiedy taka nieuzasadniona irytacja?

Czyżby w istocie toczyła się walka o panowanie Jezusa w moim życiu? Czyżby chodziło o skrywane pod płaszczykiem »wolności« pragnienie zachowania przekornej i egoistycznej duchowej niezależności? Czy właściwie to sprawiało, że tak chętnie krytykowałem i dystansowałem się, nawet wtedy, gdy nie miałem rozeznania we wszystkich faktach?” (Wielkie odkrycie, s. 220-221).

Powrót do domu

Ulf był tak przemęczony pracą i ciągłymi wyjazdami, że w nocy z 29 na 30 maja 2012 r. jego organizm odmówił współpracy. Powrót do normalnego życia zabrał Ekmanowi sporo czasu.

We wrześniu pojechał na tydzień do klasztoru Sióstr Betlejemitek w Lourdes, aby odpocząć. Dużo się tam modlił, uczestniczył w liturgii i odbywał także długie spacery. Pewnego dnia, będąc w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, usłyszał wewnętrzny głos:

„Przystąp do spowiedzi, przyjmij Komunię św. i obmyj się w źródle”.

Ulf wierzył, że był to głos Jezusa, ale nie wiedział, jak ma wypełnić to polecenie, nie będąc katolikiem. Kiedy przechodził obok kaplicy spowiedzi, wszedł do środka i podszedł do konfesjonału. Ukląkł i powiedział spowiednikowi, że jest pastorem protestanckim. W odpowiedzi usłyszał, że jako protestant nie otrzyma rozgrzeszenia, tylko błogosławieństwo.

Ekman wyznał wszystkie swoje grzechy, przyjął błogosławieństwo i z wielką ulgą w sercu uczestniczył we Mszy św. Wiedział, że nie może przyjąć Eucharystii, ale podszedł do kapłana udzielającego Komunii św., aby ten go pobłogosławił. Szafarz jednak błędnie odczytał gest prośby o błogosławieństwo i włożył pastorowi Hostię do ust.

W ten niezamierzony sposób Ulf przyjął Jezusa do swego serca. Potem poszedł do kąpieli w wodzie wypływającej z groty objawień. Od tamtego dnia odzyskał zdrowie i podjął swoje obowiązki.

2 czerwca 2013 r. Ulf przekazał swój urząd pastora Joakimowi Lundqvistowi. Krótko potem spotkał się z katolickim biskupem Arboreliusem i powiedział mu o swoim wielkim pragnieniu wstąpienia do Kościoła katolickiego. Biskup poprosił, aby Ulf i jego żona rozpoczęli katechumenat, czyli ostateczne poznanie i przyjęcie prawd wiary z Katechizmu Kościoła katolickiego.

Podróż do Polski w listopadzie 2013 r. przypieczętowała decyzję o wstąpieniu Ulfa i Birgitty do Kościoła. W Krakowie oboje małżonkowie uczestniczyli w dużej charyzmatycznej, katolickiej konferencji. Doświadczyli tam wyjątkowej bliskości Boga. Byli też poruszeni widokiem rozmodlonych ludzi w przepełnionych kościołach.

Po powrocie do Szwecji Ulf skontaktował się z pastorem Słowa Życia i poinformował go, że razem z żoną zdecydowali się wstąpić do Kościoła katolickiego.

Ekmanowie oficjalnie ogłosili swoją decyzję o wstąpieniu do Kościoła katolickiego 9 marca 2014 r. Natomiast samo ich przyjęcie do Kościoła dokonało się 21 maja 2014 r.

W niedzielę 9 marca podczas nabożeństwa w kościele Słowa Życia Ulf wygłosił kazanie, w którym wyjaśnił główne powody swojej decyzji. Między innymi powiedział wówczas:

„W Kościele katolickim odnaleźliśmy ciągłość czasów apostolskich i samego Jezusa, a także taką siłę i stałość, które sprawiają, że bramy piekielne go nie przemogą. Ta siła będzie naszym zdaniem niezbędna w przyszłości i jest ona darem dla wszystkich chrześcijan, ku przetrwaniu chrześcijaństwa w świecie, który staje się coraz bardziej okrutny, jak i wrogi chrześcijaństwu.

W konsekwencji tych odkryć zrozumieliśmy z Birgittą, że jest powód, dla którego zobaczyliśmy i doceniliśmy wszystko, co przez wieki przechowywał Kościół katolicki.

Nie kierowaliśmy się wyłącznie chęcią poszerzenia naszej wiedzy o ekumenizmie, ale zaczęliśmy rozumieć, że sam Duch Święty przyzywa nas do prawdziwego zjednoczenia się z Kościołem katolickim. Coraz bardziej do nas docierało, że to właśnie On kieruje naszymi krokami na tej drodze” (Wielkie odkrycie, s. 278-279).

Gdy Ulf skończył mówić, ku swemu zaskoczeniu usłyszał serdeczne oklaski. W kolejnych dniach jednak w mediach rozpętała się burza. Byli tacy, którzy decyzję Ekmanów przyjęli ze spokojem, modląc się w ich intencji, ale znaleźli się też inni, którzy potraktowali ją jako zdradę.

W polemikach ujawniło się też wtedy postmodernistyczne przekonanie, że nie ma jednej obiektywnej prawdy. Takie myślenie jest wrogie chrześcijaństwu i urąga ono zdroworozsądkowemu poznaniu, ponieważ istnieje tylko jedna obiektywna Prawda Objawiona, którą wszyscy mogą poznać i według niej żyć.

Wszystkie najważniejsze szwedzkie środki masowego przekazu informowały o decyzji wstąpienia do Kościoła katolickiego Ulfa i Birgitty Ekmanów. Małżonkowie znaleźli się w centrum medialnego cyklonu, który trwał do dnia 21 maja, kiedy to oficjalnie oboje zostali włączeni do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim. W przeddzień uroczystości Ekmanowie odbyli spowiedź z całego życia.

Wreszcie nadszedł długo oczekiwany dzień 21 maja 2014 r. W kaplicy Sióstr Brygidek w miejscowości Djursholm zebrała się najbliższa rodzina Ekmanów oraz niektórzy ich przyjaciele ze Słowa Życia. Mszy św. przewodniczył biskup Anders Arborelius.

Podczas Eucharystii dokonał się akt włączenia Ulfa i Birgitty do pełnej wspólnoty Kościoła katolickiego. Ekmanowie byli bardzo wzruszeni, kiedy składali nicejskie wyznanie wiary i wypowiadali słowa:

„Wierzę i wyznaję wszystko, w co święty Kościół katolicki wierzy, czego naucza i co głosi jako objawione przez Boga”.

W sakramencie bierzmowania Ulf i Birgitta z dziecięcą ufnością otworzyli swoje serca na dary Ducha Świętego, z wielką radością przyjęli oboje także Chrystusa w Komunii św. Otrzymali wreszcie największy skarb, drogocenną perłę (por. Mt 13,46).

Cieszyli się bardzo z tej niepojętej łaski. Radość przepełniała ich serca na myśl, że od tej pory będą mogli codziennie uczestniczyć w Eucharystii i przyjmować Jezusa w Komunii św.

Wkrótce potem Ulf napisał:

Eucharystia pochwyciła mnie niczym cicha burza – łagodna, niewidzialna, lecz wyraźnie obecna siła. Za każdym razem, gdy uczestniczę we Mszy św., zostaję dosłownie pochłonięty. Najwyraźniej zaspokaja ona we mnie jakąś ogromną potrzebę. Głęboko harmonizuje z moim wnętrzem. Sam Jezus jest w niej obecny.

Bardzo wyraźnie odczuwam, że to coś innego niż nabożeństwo, które w pierwszej kolejności oferuje nam doświadczenie wspólnoty z innymi wierzącymi, nawet jeśli ten aspekt też jest istotny. Jesteśmy wspólnotą eucharystyczną i jako lud Boży wspólnie celebrujemy przed Nim Eucharystię. To niezwykle głęboki i intymny udział w świętości Trojjedynego Boga. Stajemy się uczestnikami Jego ciała i krwi” (Wielkie odkrycie, s. 297).

Źródło: Ulf i Birgitta Ekmanowie, Wielkie odkrycie. Nasza droga do Kościoła katolickiego, Kraków 2017.

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Kto szuka, znajduje - ks. Mieczysław Piotrowski TCHR, dodrukOd niewiary do pełni prawdyW domu najlepiej - Wydanie IV