Rodzina Zobacz

Tarcza przed złem

Cze 22, 2020 Świadectwo

W naszym małżeństwie pozornie nic się nie poprawiało, ale po kilku latach tamten cudzołożny związek się rozpadł, a mąż do mnie wrócił. Pan Bóg uczynił ogromny cud!

Jestem żoną i mamą dwójki dzieci w wieku szkolnym. Chciałabym dać świadectwo działania Pana Boga w życiu moim i mojej rodziny.

Zawsze byłam osobą wierzącą, podobnie jak mój mąż. Podejmując decyzję o małżeństwie, poleciliśmy się Bożej opiece. Wtedy wydawało się nam, że jako ludzie wierzący zbudujemy dobre, chrześcijańskie małżeństwo.

Niestety, gdy tylko na świecie pojawiły się nasze dzieci, okazało się, że nie potrafimy pogodzić roli rodziców z rolą małżonków. Myślę, że byliśmy kompletnie niedojrzali, pomimo tego, że już byliśmy po trzydziestce. Dała o sobie znać także różnica temperamentów.

Mój mąż zaczął mnie zdradzać… Prowadził podwójne życie przez wiele lat. Chociaż nie miałam pojęcia, że spotyka się z innymi kobietami, nasze wzajemne stosunki uległy ochłodzeniu.

W pewnym momencie zorientowałam się, że jest ktoś trzeci. Mąż przyznał się do romansu, ale całą winę za niego zrzucił na mnie. Dalej mnie zdradzał, teraz już jawnie…

Kiedy na niego patrzyłam, miałam wrażenie, że stoi przed mną zupełnie inny człowiek niż ten, za którego wyszłam. Jakby diabeł w niego wstąpił. Brzydko się wyrażał, poniżał mnie…

Wtedy zaczęłam się gorąco modlić – tak gorąco, jak jeszcze nigdy w życiu. To była prawdziwa, szczera modlitwa. W tej po ludzku beznadziejnej sytuacji nie miałam innego wyjścia, jak uciec się do Pana Boga. Jednak najpierw musiałam przezwyciężyć strach, który, jak sądzę, pochodził od szatana. Strach, że Pan Bóg nie ocali mojego małżeństwa.

Czułam się słaba, nic niewarta. Pan Bóg przychodził mi jednak z pomocą, podsyłał mi dobre książki, dobrych ludzi, aż w końcu skierował mnie na Msze św. z modlitwą o uzdrowienie. Wcześniej o takich Mszach św. nawet nie słyszałam.

Podczas Eucharystii prosiłam o modlitwę wstawienniczą za mnie i za mojego męża. Po modlitwie czułam się dużo silniejsza. Nawet zaczęłam polecać Bogu kochankę swojego męża.

W naszym małżeństwie pozornie nic się nie poprawiało, ale po kilku latach tamten cudzołożny związek się rozpadł, a mąż do mnie wrócił. Pan Bóg uczynił ogromny cud!

Wiem, że wytrwała modlitwa różańcowa i Koronka do miłosierdzia Bożego to potężna broń w walce z szatanem, który chce zniszczyć małżeństwo i rodzinę. Obecnie tak wiele małżeństw się rozpada, bo ludzie nie szukają ratunku u najlepszego Lekarza, którym jest Pan Jezus.

Przekonałam się także, że nigdy nie należy zaniedbywać modlitwy. Nawet jak otrzymamy upragnioną łaskę od Pana Boga, to nie powinniśmy zaprzestawać modlitwy, gdyż jest ona naszą tarczą przed złem i bronią przed pokusami.

Na modlitwę musimy zawsze znaleźć czas w swoim życiu.

Stała czytelniczka

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Antidotum na śmierć. M. Piotrowski.Modlitwnik dla małżonków i rodziców	s. Maria KwiekPrzymierze małżeńskie